fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Piętnastolatki rodzą dzieci

O tym, jak trudne wybory stoją przed 16-latką, która spodziewa się dziecka, opowiada film „Juno”
AFP
Coraz więcej polskich piętnastolatek zachodzi w ciążę
 
Co roku w Polsce kilkaset dziewcząt w wieku 15 lat i mniej rodzi dziecko. Zjawisko to narasta. W 2004 roku wydały one na świat 288 maluchów, a pięć lat później – 406.
Jest to jeden ze skutków obniżania się wieku inicjacji seksualnej. Specjaliści alarmują, że już 27 proc. chłopców i 17 proc. dziewczynek przed 15. rokiem życia przyznaje, że „ten pierwszy raz" ma za sobą.
To wnioski z wydanej właśnie monografii poświęconej rodzicielstwu nastolatków „(Zbyt) młodzi rodzice". Książka autorstwa pracowników naukowych Zakładu Poradnictwa i Seksuologii Uniwersytetu Zielonogórskiego – prof. Zbigniewa Izdebskiego, prof. Tomasza Niemca i dr. Krzysztofa Wąża – zawiera podsumowanie najnowszych wyników badań na ten temat.

Myślała, że utyła

Dobra wiadomość jest taka, że biorąc pod uwagę liczbę porodów wśród młodocianych matek (przed 19. rokiem życia), zjawisko to jest stabilne. Co roku rodzą one ok. 20 tys. dzieci.
– Mimo wszystko są to niepokojące dane. Ciąża w ich przypadku nie powinna była się wydarzyć – ocenia prof. Izdebski. – Młodość jest czasem przeznaczonym na dojrzewanie, a nie na wchodzenie w rolę matki czy ojca.
Nastoletni rodzice nie spotykają się już z takim ostracyzmem społecznym jak dawniej. – Dziewczyny w ciąży nie są wyrzucane ze szkół, to nie te czasy – mówi dr Krzysztof Wąż. Pochodzą z różnych środowisk. W podobnej sytuacji życiowej znajdowały się często także ich matki. Można więc mówić o dziedziczeniu wczesnego rodzicielstwa. – W rozmowach 30- czy 40-letnie babcie często deklarowały, że z racji własnych doświadczeń chciały uświadamiać swoje dziecko na temat seksualności – opowiada prof. Izdebski. Na pytanie, dlaczego tego nie zrobiły, najczęściej odpowiadały: sądziłam, że jest ono jeszcze za małe.
Rodzice zwykle nie potrafią wywiązać się z tej roli. Nie zawsze wywiązuje się i szkoła, w której – jak narzekają specjaliści – źle przekazuje się informacje dotyczące choćby metod zapobiegania ciąży. W rezultacie razi beztroska i brak wyobraźni w postawach młodych ludzi. Przykład? O ile podczas inicjacji seksualnej większość z nich deklaruje użycie prezerwatywy, o tyle podczas ostatniego stosunku tylko połowa (przy czym nie zmieniła się drastycznie częstotliwość korzystania z innych metod). Potem nierzadko są zaskoczeni ciążą. Jedna z nastolatek biorących udział w badaniach myślała, że po prostu tyje.

Z tęsknoty za miłością

Dziewczynki zdolność do poczęcia dziecka zyskują po upływie dwóch – trzech lat od pierwszej miesiączki, ok. 15 roku życia, kiedy pojawiają się cykle owulacyjne. U chłopców taki skład nasienia, by mogło dojść do zapłodnienia, stabilizuje się po dwóch latach od pierwszego wytrysku, czyli w 16. roku życia.
Natura wcześnie pozwala zostać rodzicami, ale każe płacić za to wysoką cenę. Ze względu na niezakończony proces biologicznego rozwoju organizmu u nastolatek w ciąży częściej występuje m.in. niedokrwistość, nadciśnienie czy przedwczesne oddzielenie się łożyska.
Ale zmienia się też całe życie. „Pojawienie się dziecka spowodowało, że nie ukończyłam szkoły. Brak wykształcenia utrudnił mi później podjęcie dobrej pracy. Moje życie przez to było bardzo poodwracane. Najpierw dziecko, potem ślub, praca i na końcu szkoła" – wspomina jedna z młodocianych mam. Nie inaczej dzieje się w przypadku wielu nastoletnich ojców. „Po urodzeniu dziecka wszystko stanęło na głowie – opowiada jeden z nich. – Musiałem przeprowadzić się do rodziców partnerki. Chodziłem do szkoły, a po szkole zajmowałem się dzieckiem, aby moja partnerka mogła się uczyć".
W wielu przypadkach to właśnie postawa młodych dziadków przesądzała o losach pary, warunkach opieki nad dzieckiem czy możliwości nauki przez nastoletnich rodziców. Zdarza się, że całkowicie przejmują oni opiekę nad wnukiem, a nawet go adoptują.
Ciąże nastolatek są w prawie 95 proc. nieplanowane. Ale bywają wyjątki. – Zdarza się, że dziewczyny z domu dziecka celowo decydują się na dziecko – opowiada dr Wąż. – Tęsknią za miłością i rodziną. Skoro mają chłopaka, to wierzą, że uda im się ją stworzyć. Niestety, nierzadko kończą w domu samotnej matki, bo młody ojciec nie jest w stanie udźwignąć ciężaru.
Połowa nastolatek, które urodziły dziecko przed 17. rokiem życia, ponownie zachodzi w ciążę w ciągu kolejnych dwóch lat.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki i.redlinska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA