fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Mniejsze wydatki na alkohole

Nieco ponad 26 mld zł wydaliśmy na alkohole w sklepach i na stacjach benzynowych od lutego 2010 r. do stycznia 2011 r. – podaje firma Nielsen
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Topnieją nasze wydatki na alkohol. Najbardziej traci wódka
 
Nieco ponad 26 mld zł wydaliśmy na alkohole w sklepach i na stacjach benzynowych od lutego 2010 r. do stycznia 2011 r. – podaje firma Nielsen. W podobnym okresie rok wcześniej kwota ta była o 2,6 proc. wyższa. W tym samym czasie wielkość rynku spadła o niecały 1 proc., do 2,9 mld l. Najbardziej stracili producenci wódki. Wartość jej sprzedaży obniżyła się o 6,6 proc., poniżej 10 mld zł.
– Producenci przyzwyczaili się, że przez ostatnie kilka lat popyt na wódkę rósł w Polsce w bardzo szybkim tempie, i przegapili moment, w którym branża alkoholowa zaczęła odczuwać m.in. skutki spowolnienia gospodarczego i wysokiej akcyzy – uważa Andrzej Szumowski, szef Polish Vodka Association i wiceprezes Wyborowej SA, czwartego producenta wódki w Polsce.
W 2009 roku, pierwszym roku kryzysu na polskim rynku wódki, zyskiwał głównie jej lider Stock Polska. Dzięki czystej de luxe zdobył ponad jedną trzecią rynku. Wiosną ubiegłego roku do ofensywy przystąpiła polsko-francuska grupa Belvedere, wprowadzając wódkę Krupnik. Obecnie należy do niej ok. 9 proc. rynku, co daje jej na nim drugie miejsce. Jako ostatni z trójki największych graczy do walki o rynek przystąpiło CEDC. Od połowy listopada 2010 roku sprzedaje czystą wersję żubrówki. W ciągu dziesięciu tygodni od debiutu miała ona 4,5 proc. udziałów w rynku. CEDC zapowiada, że na koniec 2011 roku jej udziały mają sięgnąć 6 proc.
Dzięki aktywności największych graczy zyskują wódki ze średniej półki cenowej. Obecnie należy do nich niemal 56 proc. rynku. Rok wcześniej ich udział nie przekraczał 52 proc. Najbardziej tracą zainteresowanie konsumentów wódki najtańsze. W ciągu ostatnich 12 miesięcy ich sprzedaż spadła o 11 proc.
56 proc. polskiego rynku wódki należy obecnie do wódek z tzw. średniej półki cenowej
Nielsen policzył też, że od lutego 2010 r. do stycznia 2011 r. o 1,5 proc., do ok. 13,2 mld zł, spadła wartość sprzedaży piwa w Polsce. Jej wielkość skurczyła się o 0,4 proc., do niecałych 2,6 mld l.
Gary Haigh, prezes Kompanii Piwowarskiej, lidera polskiego rynku piwa, uważa, że w 2011 r. można się spodziewać lekkiego ożywienia w tym sektorze rynku. – Ale najprawdopodobniej nie uda się jeszcze powrócić do tempa wzrostu sprzedaży sprzed kilku lat – dodaje.
Wyhamowanie nie dotyka alkoholi, które zdobywają polski rynek od niedawna. Nielsen podaje, że od lutego 2010 r. do stycznia 2011 r. o nieco ponad 8 proc. większa niż przed rokiem była sprzedaż win spokojnych, czyli klasycznych gronowych. O prawie 17 proc., do ok. 630 mln zł urosła natomiast wartość rynku whisky.
– Wzrost zainteresowania whisky nie oznacza, że tradycyjna dominująca pozycja wódki na polskim rynku napojów spirytusowych jest zagrożona. Sprzedaż whisky po prostu rośnie, ponieważ jej dystrybutorzy nadal wykorzystują efekt nowości – wyjaśnia Andrzej Szumowski.
Zyskują także trunki niszowe. O jedną trzecią zwiększyliśmy zakupy drinków gotowych do spożycia, tzw. RTD. Do ok. 33 mln zł z 25 mln zł rok wcześniej zwiększyła się wartość rynku koniaków. Nasze rosnące zainteresowanie tymi trunkami chce wykorzystać znany światowy producent towarów luksusowych koncern LVMH. W tym miesiącu wprowadził u nas limitowaną wersję koniaku Hennessy.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki b.drewnowska@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA