fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konflikt izraelsko-palestyński

Jerozolima tylko dla Żydów?

We wschodniej Jerozolimie stale dochodzi do starć między bojówkarzami palestyńskimi a policją (zdjęcie z 6 marca)
AP, Bernat Armangue Bernat Armangue
Izrael chce zbudować w Jerozolimie 50 tysięcy domów. Dla Arabów to „koniec marzeń o pokoju”
Nie przebrzmiały jeszcze echa burzy, która wybuchła, gdy na jaw wyszło, że w zamieszkanej przez Arabów części Jerozolimy powstanie 1600 mieszkań dla Żydów. Ta informacja wywołała wyjątkowo ostrą reakcję USA – Izrael skrytykował przebywający tam z wizytą wiceprezydent Joe Biden. Palestyńczycy ogłosili zaś, że zrywają wszelkie kontakty z Izraelem.
Tymczasem, jak ujawnił izraelski dziennik “Haarec”, owe 1600 mieszkań to zaledwie wierzchołek góry lodowej. W najbliższych latach we wschodniej Jerozolimie ma powstać w sumie 50 tysięcy mieszkań dla Żydów. Projekty poszczególnych osiedli są albo w ostatniej fazie planowania, albo lada dzień zacznie się ich realizacja.
Wykonawcami mają być prywatne firmy, ale pieczę nad wszystkim będzie sprawować izraelskie Ministerstwo Budownictwa. Ważną rolę w projekcie odgrywają lobbujące na jego rzecz prawicowe organizacje żydowskich osadników. Według władz ambitne przedsięwzięcie ma być odpowiedzią na przeludnienie miasta.
Zdaniem obserwatorów projekt ma jednak w rzeczywistości cel polityczny, a jego konsekwencje mogą być olbrzymie.
– Jeśli nasz rząd zrealizuje ten projekt, zawarcie pokoju na Bliskim Wschodzie stanie się niemożliwe – mówi “Rz” Orly Noy z jerozolimskiej organizacji Ir Amim. – Przyszłe porozumienie pokojowe z Palestyńczykami musi bowiem obejmować podział miasta – dodaje.
[srodtytul]Broń demograficzna[/srodtytul]
Zgodnie z międzynarodowymi planami pokojowymi opracowanymi dla Bliskiego Wschodu zachodnia Jerozolima (zamieszkana głównie przez Żydów) ma się stać stolicą Izraela, a wschodnia (zamieszkana głównie przez Arabów) – stolicą niepodległej Palestyny. Budowa 50 tysięcy nowych mieszkań we wschodniej części miasta, w których zamieszkałoby około 300 tysięcy Żydów, zaburzyłaby demograficzne proporcje.
Obecnie we wschodniej Jerozolimie mieszka już prawie 200 tysięcy Żydów i około 280 tysięcy Arabów.
– Jeżeli powstaną nowe osiedla, Żydzi zyskają miażdżącą przewagę. Trudno zaś wyobrazić sobie, żeby w przyszłej palestyńskiej stolicy Palestyńczycy byli mniejszością. W ten sposób, za pomocą demografii, Izrael stara się zaanektować wschodnią Jerozolimę – podkreśla Noy.
Palestyńczycy nazywają tę strategię “judeizacją miasta”.
– Izrael tworzy fakty dokonane, których nie da się odwrócić. Trudno, żeby ktoś za dziesięć czy dwadzieścia lat wysiedlił pół miliona Żydów. Krok po kroku Palestyńczycy są wyrzucani z miasta i zastępowani przez osadników. A przecież nie będzie Palestyny bez Jerozolimy – powiedział “Rz” palestyński działacz niepodległościowy Mohammed Dżaradat.
– Powiem szczerze: przestałem już wierzyć, że kiedykolwiek zbudujemy własne państwo. Izrael tworzy sytuację, w której jest to niemożliwe – dodał.
[srodtytul]Żywe miasto[/srodtytul]
Większość Izraelczyków nie dopuszcza jednak myśli o podziale Jerozolimy. – To nasze święte miasto, nasza prastara stolica. W jej wschodniej części znajdują się nasze najświętsze miejsca ze Ścianą Płaczu na czele. Nie można wymagać od nas, byśmy oddali połowę Jerozolimy – powiedział “Rz” Israel Midad, działacz związany ze środowiskiem osadników. Jego zdaniem Palestyńczycy zapominają, że Jerozolima jest normalnym miastem, w którym mieszkają żywi ludzie. – Miasto to, podobnie jak wiele innych na świecie, musi się rozwijać, rosnąć. Jego mieszkańcy mają dzieci, które muszą gdzieś zamieszkać, gdy będą dorosłe. Nie chodzi tu o żaden chytry plan zagrabienia Jerozolimy. To miasto po prostu żyje, Palestyńczycy nie mogą mu tego zabronić – przekonywał.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA