fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Z Czerskiej powiewa peerelem

Dominik Zdort
Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
Trybunał Konstytucyjny mocno zawiódł „Gazetę Wyborczą”. Odebrał przywileje komunistycznym oprawcom.
Najbardziej pewnie zabolało, że bardzo ostre antyubeckie uzasadnienie do wyroku odczytał Andrzej Rzepliński, którego „Gazeta” zawsze miała za swego. A tu... taka zdrada!
[wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/blog/2010/02/25/dominik-zdort-z-czerskiej-powiewa-peerelem/]skomentuj na blogu[/link][/b][/wyimek]
„Powiało IV RP” - pisze w komentarzu Ewa Siedlecka i wymienia wszystkie grzechy Trybunału: zastosował odwet i odpowiedzialność zbiorową, odrzucił zasadę ochrony praw nabytych, zanegował rezolucje Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy... W tej sytuacji Trybunał może zrobić tylko jedno - zbiorowo podać się do dymisji, posypać głowy popiołem i we włosienicach stawić się w ponurym zamczysku przy Czerskiej.
Żeby nie było wątpliwości: ja też nie cenię za bardzo Trybunału Konstytucyjnego. To organ państwowy zakorzeniony w III RP jak mało który, skompromitowany wieloma orzeczeniami, często wbrew zdrowemu rozsądkowi nadinterpretujący prawo na korzyść swoich politycznych patronów. Wczorajszy wyrok to niestety tylko wybryk, choć dający nadzieję na to, że od czasu do sumienie sędziów się obudzi.
Ale gdy czytam u Ewy Siedleckiej, że TK powinien bezwzględnie bronić zasady, iż „państwo nie odbierze obywatelowi tego, do czego się wobec niego zobowiązało”, to aż chce mi się bronić Trybunału. Bo z tego, co dziennikarka „Gazety” pisze, można wysnuć prosty wniosek, że „Polska Ludowa”, była normalnym praworządnym państwem, taką zwyczajną Rzeczpospolitą, a może wręcz już III Rzeczpospolitą, odrodzoną w roku 1944 w Chełmie Lubelskim. Gdyby rozwijać dalej tę filozofię, należałoby uznać także „prawa nabyte”, do których respektowania zobowiązała się Generalna Gubernia na początku lat 40-ych.
Doradziłbym dziennikarzom „Gazety” lekturę wyjątkowo rozsądnego komentarza Wiktora Świetlika w „Polsce. The Times”. Autor wymienia kolejne argumenty, które powinny być dla ludzi z lewicy i z dawnej opozycji demokratycznej znaczące przy ocenie wyroku Trybunału: służby specjalne PRL łamały prawa człowieka: zajmowały się w 1968 roku usuwaniem z życia publicznego ludzi ze względu na ich żydowską narodowość, uczestniczyły w tłumieniu robotniczych protestów, inwigilowały homoseksualistów... Świetlik pisze, że jeśli ktoś miałby ich bronić, to tylko jakaś „czarnosecinna skrajna prawica nienawidząca demokracji i praw człowieka”. Czyżby komentator „Polski” wiedział o afilicjach Ewy Siedleckiej coś, czego nie wiedzą w „Gazecie”?
Wracając do komentarza Siedleckiej - dziennikarka przypomina, że ZG Rady Europy poleciła, aby wraz z upływem czasu od obalania reżimów nie zaostrzać, ale wygaszać rozliczenia. Ja czytając „GW” coraz częściej mam wrażenie, że redaktorzy hołdują tam starej bolszewickiej zasadzie, iż wraz z rozwojem komunizmu walka klasowa się zaostrza. To znaczy - czym III RP jest mocniej utrwalona w polskiej codzienności, tym bardziej radykalna musi być krytyka wszystkich działań nie pasujących do „gazetowego” schematu. Tak, tak, z łamów „Wyborczej” powiewa coraz częściej już nawet nie Trzecią RP, ale po prostu peerelem.
Jeśli po przeczytaniu tekściku Siedleckiej czuję jakiś niedosyt, to tylko taki, że komentatorka „Gazety” nie podziękowała Trybunałowi, że odczepił się od Jaruzelskiego, że przywrócił generałowi specjalną uprzywilejowaną emeryturę. Ale pewnie według Ewy Siedleckiej nie ma za co dziękować - tu po prostu Trybunał postąpił słusznie, sprawiedliwie i przyzwoicie...
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA