fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Unia ma importować mniej ropy i gazu

Ze względu na wieloletnie kontrakty na dostawy, nie wiadomo na ile skuteczne będą unijne postulaty ograniczenia wydatków na import surowców
Bloomberg
O 60 mld euro w ciągu dziesięciu lat chce zmniejszyć wydatki na import ropy i gazu Unia Europejska – wynika z dokumentu Komisji Europejskiej, do którego dotarł Reuters
W ten sposób Bruksela zamierza w większym stopniu uniezależnić kraje członkowskie od dostaw z zewnątrz. Dokument zatytułowany „Europa 2020” prognozuje również wzrost PKB w UE, sytuację na rynku pracy i energii. Oficjalnie ma on być przedstawiony 3 marca przez przewodniczącego UE Jose Manuela Barroso. W dokumencie nie mówi się jedynie o zmniejszeniu importu, ale również przewiduje się środki zmierzające do bardziej efektywnego wykorzystania energii. A 20 proc. energii ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. Przewiduje się również, że wartość rynku technologii drastycznie zmniejszających emisję gazów cieplarnianych w ciągu najbliższych 20 lat ulegnie potrojeniu.
Dokument KE, który – jak zastrzega się Reuters – może jeszcze ulec zmianie, został przekazany do oceny ekologom. Ich zdaniem mógłby on być znacznie bardziej ambitny.
[wyimek][srodtytul]26 mld dol.[/srodtytul] może w tym roku zapłacić Europa Zachodnia za rosyjski gaz [/wyimek]
Nie wiadomo jednak, na ile skuteczne będą unijne postulaty ograniczenia wydatków na import surowców. Zwłaszcza że największe kraje skazane są na zakupy za granicą i mają wieloletnie kontrakty na dostawy na przykład gazu ziemnego. Francja, Włochy, Niemcy, a ostatnio też i Polska zawarły porozumienia na zakup surowca rosyjskiego do lat 30. obecnego wieku. Ograniczenie wolumenu dostaw wydaje się mało prawdopodobne. Poza tym wydatki na zakup surowców za granicą zależą od bieżących cen na rynku, a ceny są wyliczane według formuły na przykład notowań ropy z ostatnich dziewięciu miesięcy. Unia nie ma wpływu na te notowania.
Trudno też ocenić, na jakiej podstawie Bruksela wyliczyła kwotę 60 mld euro. Problem w tym, że nawet równomierne zmniejszenie importu przez poszczególne kraje może nie przynieść efektów – w kontraktach wieloletnich na dostawy gazu obowiązuje zasada: bierz lub płać. Tegoroczne wydatki Polski na import rosyjskiego gazu mogą wynieść 2,3 mld dol. przy założeniu, że kupimy w tym roku 9,2 mld m sześc. w cenie średniej 250 dol. (za tysiąc metrów). Zakładając, że Unia Europejska kupi od Rosji w tym roku tyle samo gazu co w ubiegłym, czyli 104 mld m sześc., jego koszty wyniosą 26 mld dol.
Rosjanie pokrywają tylko ok. jednej czwartej popytu. A kraje Wspólnoty sprowadzają gaz ziemny także od innych producentów, m.in. z Norwegii, Algierii, poza tym importują surowiec drogą morską w postaci LNG (skroplonej). W dokumencie ujawnionym przez Agencję Reutersa nie ma informacji o całkowitych kosztach importu ropy. Część unijnych rafinerii też bazuje na kontraktach długoterminowych z określonym wolumenem dostaw.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA