fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Emerytury i renty będą wyższe od marca

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
Tegoroczny wskaźnik waloryzacji wynosi 104,62 proc. Świadczeniobiorcy mogą liczyć na kilkadziesiąt złotych podwyżki
Przez ten wskaźnik zostaną pomnożone od marca emerytury i renty (z dodatkami) wypłacane przez ZUS, a także przez resortowe zakłady emerytalne.
Jeśli zatem przeciętna emerytura z ZUS w grudniu 2009 r. wynosiła 1618,70 zł, to po marcowej waloryzacji zwiększy się do 1693,48 zł. Z kolei przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy z ZUS, która wynosiła 1205,91 zł (w grudniu ub.r.), od marca wzrośnie do 1261,62 zł, a renta rodzinna odpowiednio z 1407,68 zł do 1472,71 zł.Wzrosną także świadczenia minimalne. Na przykład emerytura, renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renta rodzinna z 675,10 zł do 706,29 zł.
Oznacza to mniejszą podwyżkę niż w 2009 r., kiedy to wskaźnik waloryzacji wyniósł aż 106,1 proc.
Waloryzacja obejmuje świadczenia przyznane przed 1 marca (czyli na wniosek zgłoszony najpóźniej w lutym), do których warunki zostały spełnione nie później niż w ostatnim dniu tego miesiąca.
Ogłoszenie ministra pracy i polityki społecznej w sprawie wskaźnika waloryzacji znalazło się w najnowszym numerze [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=341294]Monitora Polskiego (komunikat z 12 lutego, MP z 2010 r. nr 8, poz. 75)[/link].
Obyło się bez niespodzianek. Wskaźnik wynosi dokładnie tyle, ile musi. Sposób jego wyliczenia wskazuje art. 89 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=77628]ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (DzU z 1998 r. nr 162, poz. 1118 ze zm.)[/link]. Tegoroczny wskaźnik waloryzacji to średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów w poprzednim roku kalendarzowym (czyli 104,2 proc.) zwiększony o co najmniej 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym (wzrost ten wyniósł 2,1 proc., z czego jedna piąta to 0,42 proc.).
Nie pomogły więc zmiany sposobu i czasu negocjowania przez Komisję Trójstronną "dosypki", czyli ewentualnego zwiększenia o więcej niż 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia (odbyły się one w czerwcu ub.r., jeszcze przed przyjęciem ustawy budżetowej). Kryzys zaszkodził waloryzacji i znów świadczenia wzrosną tylko o tyle, ile gwarantuje ustawa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA