fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Obcy w lustrze

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Spotkania w Stronę Schulza. Festiwal artystów, poświęcony twórcy „Sklepów cynamonowych” zainaugurował wczoraj w Kielcach Andrzej Seweryn.
Aktor po raz pierwszy interpretował prozę Brunona Schulza. W spotkaniu wzięli udział także: Leszek Mądzik i Janusz Tylman. Impreza towarzyszy kieleckiej edycji wystawy „W stronę Schulza”, w której uczestniczy kilkudziesięciu współczesnych twórców, odnajdujących inspiracje w świecie autora z Drohobycza.
– Każdą edycję opracowuję w sposób niekonwencjonalny – mówi Jan Bończa Szabłowski, nasz redakcyjny kolega, pomysłodawca pokazu i festiwalowych imprez (spektakli, koncertów, spotkań autorskich). – Kiedy przygotowywałem scenariusz „Nocy wielkiego sezonu”, złożony z fragmentów opowiadań Schulza, wiedziałem, że te teksty może interpretować tylko wybitny aktor. Dlatego zaprosiłem Andrzeja Seweryna.
Koncentracja aktora na słowach drohobyckiego mistrza była tak silna, że każde z nich brzmiało wyraziście i plastycznie. Jakby Schulz nie tylko opisywał światy swej magicznej wyobraźni, ale równocześnie je przed nami rysował, odtwarzając barwy jesieni, mrok nocy, klimat ulic ze sklepami cynamonowymi, pachnącymi aromatami dalekich krajów. Nastrój potęgowały pauzy ciszy i muzyczne fortepianowe improwizacje Janusza Tylmana na motywach utworów żydowskich.
Bohater tekstów patrzy w lustro czasu, jak Schulz, malujący swój autoportret. Zamiast siebie, widzi Obcego. I mówi brutalne prawdy o przemijaniu i przeczuciu nieuchronnej śmierci. Naturalnym tłem tej sceny był w kieleckim pałacu biskupim blask zachodzącego słońca, oświetlający słuchającą w napięciu publiczność.
Potem Leszek Mądzik i Andrzej Seweryn opowiadali o swoich przeżyciach i refleksjach związanych z twórczością Schulza. Mądzik, który jest współautorem plastycznej aranżacji kieleckiej wystawy, mówił: – Jego wyobraźnia fascynowała mnie od dawna. Byłem też pod wielkim wrażeniem ekranizacji „Sanatorium pod klepsydrą” Wojciecha Jerzego Haasa. Potem pojechałem do Drohobycza i oglądałem miejsce, gdzie zaskoczyła go śmierć. Jest mi bliski. Istnieje pokrewieństwo między moją wyobraźnią i jego. W instalacji w Kielcach zestawiam fragmenty inscenizacji mojego teatru – Sceny Plastycznej KUL z jego wizjami. Myślimy podobnie, jednak nie zrealizuję spektaklu na kanwie jego utworów.
– Jestem porażony tekstami Brunona Schulza – wyznawał z kolei Seweryn. Następnie aktor mówił o Szekspirze, bo obecnie jest głęboko zanurzony w jego twórczości. W Krakowie w Teatrze im Słowackiego pracuje nad monodramem „Wyobraźcie sobie...” (premiera 26 września), odwołującego się m.in. do „Makbeta”, „Romea i Julii”, „Hamleta”, „Henryka V”, „Jak wam się podoba”. Wkrótce też rozpocznie w Paryżu próby „Wesołych kumoszek z Windsoru”.
14 września w Gdańsku weźmie udział w wielkim szekspirowskim happeningu w reżyserii Andrzeja Wajdy z okazji budowy w tym mieście Teatru Szekspirowskiego. – Będzie w nim uczestniczyć – zapowiada Seweryn – stu aktorów. – W różnych punktach o tej samej godzinie zaczną czytać utwory Szekspira. Ja z moją córką Marysią przygotowuję scenę z „Ryszarda III”. A w Kielcach wyrecytował jeszcze fragment z „Jak wam się podoba”: „Cały świat to scena/ A wszyscy ludzie to tylko aktorzy/ Wchodzą, wychodzą za kulisy/ Każdy zaś zdąży wiele ról odegrać/W siedmiu aktach żywota” Pierwszy akt to dzieciństwo, ostatni – starość, powracający nas do punktu wyjścia „nagiej niepamięci”. Konkluzja brzmiała niemal identycznie jak u Schulza.
 
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA