fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ostrożnie z przecenami i wyprzedażami

Anna Giza-Poleszczuk, prof. w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Piotr Mazurkiewicz
[b]Anna Giza-Poleszczuk, prof. w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego [/b]
[b]Rz: Czy dziwi panią obecny szał wyprzedaży, jaki widać na ulicach? W poprzednich latach sezon przecen w tym czasie dawno był zakończony, a teraz taniej można kupić nie tylko ubrania, ale sprzęt, kosmetyki, samochody.[/b]
[b]Anna Giza-Poleszczuk:[/b] Zdecydowanie widać, że deklarowane w większości badań oszczędzanie Polaków na dobrach konsumpcyjnych stało się jednak faktem. Skoro firmom nie udało się wcześniej sprzedać swoich produktów po pierwotnej cenie i teraz muszą je przeceniać, aby zrobić miejsce na nowe dostawy, widać, że sytuacja na rynku nie jest zbyt dobra.
[b]Takie akcje mogą wpłynąć na wzrost konsumpcji? [/b]
Niekoniecznie. Jesteśmy coraz bardziej świadomym społeczeństwem, nie oddajemy się już tak szaleńczej konsumpcji, jak to jeszcze widać było kilka lat temu. Nawet jeśli ktoś ma pieniądze, bardziej się zastanawiamy przed zrobieniem poważniejszych zakupów. Zresztą przez lata koniunktury zdążyliśmy się w wiele dóbr zaopatrzyć i nie ma już takiego pędu do kupowania kolejnych.
[b]Jesteśmy ostrożniejsi tylko z powodu kryzysu i np. strachu o utratę pracy? [/b]
Na pewno uważniej wydajemy pieniądze zarówno na żywność, jak i inne towary.
A gdy czegoś naprawdę potrzebujemy, to kupujemy niespecjalnie oglądając się na cenę czy czekając na obniżki. Poza tym coraz więcej konsumentów widząc znaczące przeceny zaczyna się zastanawiać, czy faktycznie warto kupować. Skoro produkt jest teraz dużo tańszy, to, gdy trafił do sklepu, kosztował zbyt dużo, a firma po prostu naciągała nas na wyższą cenę. Z drugiej strony klienci zaczynają podejrzewać, że skoro firma chce się teraz tak gorączkowo pozbyć produktu kosztem dużej obniżki ceny, z jego jakością jest coś nie tak i lepiej nie ryzykować. Takich świadomych i konsekwentnych konsumentów będzie na pewno przybywało, trend taki widać już od dawna w wielu innych krajach.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA