fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Lufthansa bierze belgijskie linie

Niemiecki przewoźnik może przejąć belgijskie Brussels Airlines – stwierdziła Komisja Europejska
Lufthansa jest również na najlepszej drodze do kupna Austrian Airlines i brytyjskiego BMI. Te transakcje mają jednak swoją cenę. Wczoraj kurs akcji przewoźnika na giełdzie we Frankfurcie spadł o 1,6 proc., do 8,655 euro, gdy inwestorzy zdali sobie sprawę, ile to wszystko będzie kosztować. [wyimek]250 mln euro Lufthansa zapłaci za Brussels Airlines. Wyłoży też 223 mln funtów za kolejne udziały w BMI[/wyimek]
Za akcje Brussels Airlines Niemcy zapłacą 250 mln euro, ale dodatkowo zostali zmuszeni przez KE do dopuszczenia innych przewoźników na trasy z Brukseli do Frankfurtu, Monachium, Zurychu i Hamburga. Jednakże dla Lufthansy ta transakcja i tak może być opłacalna, bo daje lepszy dostęp do rynku przelotów biznesowych do i z Brukseli.
Także wczoraj ostatecznie doszło do porozumienia między Niemcami a sir Michaelem Bishopem, właścicielem 50 proc. brytyjskiego BMI. Lufthansa miała już 30 proc. akcji minus jeden brytyjskiej linii, teraz dokupiła udziały Bishopa za 223 mln funtów. To z kolei pomoże niemieckiej linii uzyskać lepszy dostęp do najbardziej zatłoczonego lotniska w Europie – londyńskiego Heathrow.
20 proc. BMI należy do SAS.
Wszystko wskazuje również, że przed 1 lipca KE wyrazi zgodę na sprzedaż Lufthansie linii austriackich. Ceną ma być zmniejszenie floty AUA.
To oznacza, że nie ma szans, aby w najbliższym czasie Niemcy zainteresowali się LOT. A jeśliby do tego doszło, to zapewne również kosztem cięć floty albo połączeń.
Wiceprezes niemieckiej linii Kersten Benz w rozmowie z „Rz” nie ukrywał, że do końca roku, a może i dłużej, jego firma będzie miała pełne ręce pracy i jakiekolwiek nowe przejęcia nie wchodzą w grę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA