fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sprawa Olewnika

Przyjaciel Olewnika pozostanie w areszcie

Rodzina zamordowanego Krzysztofa Olewnika
Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Jacek K., podejrzany o udział w gangu, który porwał Krzysztofa Olewnika oraz o współudział w jego uprowadzeniu i przetrzymywaniu, jednak nie wyjdzie na wolność.
Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wcześniejszą decyzję płockiego sądu i przedłużył K. areszt do 11 sierpnia.
- Jesteśmy zadowoleni, że sąd podzielił nasze argumenty i uznał, że są podstawy do dalszego aresztowania Jacka K. - powiedział „Rz” Zbigniew Niemczyk z gdańskiej apelacji, która postawiła K. zarzuty. - Sąd potwierdził, że prokuratura przedstawiła logiczny ciąg dowodów, wskazujący na winę podejrzanego.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Płocku podjął decyzję, która wzburzyła rodzinę Olewników i zdumiała prokuratorów. Uznał, że nie ma podstaw, by dalej trzymać Jacka K. w areszcie, ponieważ materiał jaki przedstawiła prokuratura, jest jedynie jedną z hipotez, jakie można przyjąć w tym śledztwie. Wobec takiego stanowiska, istniało niebezpieczeństwo, że podejrzany już 11 maja wyjdzie na wolność.Tak się jednak nie stanie, ponieważ warszawski sąd szybko rozpatrzył i uwzględnił zażalenie prokuratury, a na decyzji płockiego sądu nie zostawił suchej nitki, podkreślając, że jest ona „nie do zaakceptowania”.
Jacek K. to były wspólnik biznesowy Krzysztofa Olewnika, który przez wiele lat uchodził za jego przyjaciela. Jednak zdaniem gdańskich śledczych K. należał do gangu, który w 2001 r. porwał, przetrzymywał, a dwa lata później zamordował Olewnika. Trzy miesiące temu prokuratorzy postawili mu zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz współudziału w uprowadzeniu i przetrzymywaniu ofiary jako zakładnika. Od tej pory K. przebywa w areszcie.
Jacka K. obciążają m.in. billingi rozmów, które potwierdzają jego kontakty z gangsterami oraz zeznania Piotra S., przyjaciela jednego z porywaczy, który widział go na dworcu kłócącego się o pieniądze w towarzystwie herszta gangsterów. Śledczy badają także podejrzane operacje firmy Krupstal, którą Jacek K. prowadził z Krzysztofem Olewnikiem. Przypuszczają, że K. dokonywał nadużyć w handlu stalą, czemu sprzeciwiał się Krzysztof.
- Decyzja sądu jest dla nas satysfakcjonująca. Potwierdza, że są podstawy do stosowania wobec Jacka K. tymczasowego aresztu, a działania prokuratury, prowadzącej sprawę są prawidłowe - komentuje "Rz" mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA