fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Stracony sezon dla Elbląga

Po podpisaniu porozumienia z Rosją port w Elblągu może ponownie ożyć. Skorzystają na tym firmy spedycyjne i turystyczne
KFP
Iwona Trusewicz
Żegluga na Zalewie Wiślanym ma być wkrótce wznowiona. Biznes czekał na otwarcie akwenu trzy lata, ale w tym roku niewiele już na tym zarobi
Za największy sukces swej dwudniowej wizyty w Moskwie szef polskiej dyplomacji uznał to, że Polska i Rosja są „bardzo bliskie” podpisania umowy o żegludze na Zalewie Wiślanym. Radosław Sikorski liczy, że umowa ta zostanie podpisana jeszcze przed zbliżającym się sezonem turystycznym.
– Ależ sezon już się zaczął – przypomina Juliusz Kołtoński, dyrektor zarządu Portu Morskiego Elbląg SA. – Firmy turystyczne mają dawno wyczarterowane statki, a przewoźnicy towarowi podpisane umowy na transport. Nawet jeżeli nowa umowa z Rosjanami zostanie podpisana szybko, to ten sezon jest już dla biznesu na zalewie stracony – dodaje dyrektor.
W latach 90. tylko jedna, nieistniejąca już, firma Halex przeładowywała rocznie w Elblągu ok. 600 tys. ton węgla kupowanego w Rosji, zatrudniała 400 osób. Elbląski samorząd, licząc na rozwój żeglugi, wybudował nowoczesny port morski dostosowany do obsługi ok.
2 mln t towarów rocznie. Inwestycja kosztowała 30 mln zł (część sfinansowała Unia Europejska). Infrastruktura – drogi dojazdowe, nowy most – pochłonęła jeszcze ok. 100 mln zł.
Powstał terminal towarowy (5 ha) oraz terminal pasażersko-promowy, który spełnia wymogi układu z Schengen. Henryk Słonina, prezydent Elbląga, podpisał umowy z władzami ukraińskich obwodów – lwowskiego i wołyńskiego. Tamtejszy biznes był zainteresowany sprowadzaniem przez port w Elblągu towarów ze Skandynawii.
Gminy nad zalewem zainwestowały w nowe porty i obiekty turystyczne, licząc na wpływy z rejsów pasażerskich. Złożyły też wnioski o dofinansowanie z UE budowy portów jachtowych.
W maju 2006 r. Rosjanie jednostronnie odmówili odpraw polskich statków i zamknęli dla ruchu jedyne wejście z morza do zalewu – Cieśninę Pilawską. Miliony złotych i rubli straciły na tym polskie i rosyjskie firmy towarowe i pasażerskie. Terminal towarowy portu elbląskiego wykorzystany jest w jednej czwartej. Ruch pasażerski zamarł. – Straty nasze i kontrahentów szacujemy na ponad 1,5 mln zł – podlicza dyrektor portu.
– Wznowienie rejsów do Kaliningradu oznacza pływanie przez cały rok i wpływy co najmniej dwukrotnie wyższe niż obecnie. Pod warunkiem, że oprócz otwarcia zalewu pasażerowie będą mogli na statku kupować tańsze wizy, a my będziemy mogli otworzyć sklep bezcłowy i wykorzystywać bazę turystyczną Kaliningradu. Wiem, że i rosyjski biznes jest tym bardzo zainteresowany – mówi Artur Jawor z firmy przewozowej Arkona sp z o.o. Nowe Warpno.
Wynegocjowana umowa dopuszcza tylko żeglugę statków z Polski i Rosji. Bandery trzecie muszą poczekać na przekop Mierzei Wiślanej w Skowronkach. – Umowa z Rosją nie wstrzymuje inwestycji. Gotowe jest studium wykonalności i raport środowiskowy – mówi Jerzy Wcisła, szef delegatury Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Marszałkowskiego.
Szacunkowy koszt budowy kanału to ok. 400 mln zł. Ma być otwarty w 2016 r.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA