fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zakaz importu wyrobów z fok do UE

AFP
Parlament Europejski przegłosował regulację blokującą import produktów z kanadyjskich i norweskich fok do Unii, głównego rynku zbytu komercyjnych polowań
Stosunek głosów za do głosów przeciw wyniósł 550 do 49. Regulacja wejdzie w życie 1 stycznia. Obejmie także import toreb, butów, rękawiczek (dla motocyklistów i bokserów) i farmaceutyków (kwasy Omega-3 pozyskiwane między innymi z mięsa fok). Nie będzie dotyczył wyrobów z fok sprzedawanych przez Innuitów i użytku niekomercyjnego.
Dopuszczone będzie także wprowadzanie do obrotu surowców i produktów z polowań na niewielką skalę (w celu regulacji zasobów morskich) dokonywanych w Szwecji, Finlandii i Wielkiej Brytanii.
Unia Europejska jest głównym rynkiem eksportowym dla wytwórstwa produktów z fok. Trafia tam około jednej trzeciej legalnego światowego eksportu skór tych zwierząt i jedna czwarta wszystkich produktów z uboju fok.
Szerokie protesty przeciwko "rzezi" fok trwają od kilku lat. Stany Zjednoczone ogłosiły zakaz handlu produktami z fok w 1972 r. W Unii od 1983 r. obowiązuje jedynie obostrzenie dotyczące szczeniąt niektórych gatunków.
Powodem wprowadzania zakazu w kolejnych krajach jest wysoce niehumanitarny sposób uboju tych zwierząt, z których większość to focze szczenięta. Część fok może jeszcze żyć w momencie oprawiania. Zwierzęta giną też w wodnych pułapkach - przez uduszenie.
Już zapowiedź wprowadzenia zakazu importu wystarczyła, by obniżyć cenę foczego futra o 86 proc. (w stosunku do 2006 r.). Z limitu 338, 2 tysiąca fok wybito dotychczas 57 622 sztuki – przytacza dane organizacja Viva! Akcja Dla Zwierząt.
Tymczasem Unii zależy na zacieśnianiu współpracy handlowej z Kanadą. Jutro w Pradze mają o tym rozmawiać unijni ministrowie spraw zagranicznych.
Wartość zeszłorocznego eksportu foczych futer z Kanady wyniosła 6,5 mln dolarów kanadyjskich - podaje Bloomberg. Kanada zaskarżała już do Światowej Organizacji Handlu wcześniejsze zakazy Belgii i Danii.
Za 60 proc. uboju fok (wynoszącego 900 tysięcy sztuk rocznie) odpowiadają łącznie Kanada, Grenlandia i afrykańska Namibia. Kanada zamierza walczyć nadal za pośrednictwem WTO, utrzymuje bowiem, że foki da się zabijać w sposób humanitarny i niezagrażający ekosystemowi.
Norweski minister spraw zagranicznych, Jonas Gahr Stoere powiedział dwa tygodnie temu, że unijny zakaz będzie poważnym wyzwaniem dla kraju będącego w ścisłej współpracy ze wspólnotą oraz niebezpiecznym precedensem, który odbije się na handlu innymi produktami pochodzenia zwierzęcego.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA