fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Deszczowy wyścig miał być szansą Kubicy

Wymiana przedniego skrzydła w samochodzie Roberta Kubicy.
AFP
Paweł Majewski
- Drugie skrzydło mocno wibrowało, musiałem je ponownie zmienić, to pogrzebało mój wyścig - mówi po nieudanym Grand Prix Chin Robert Kubica.
Polski kierowca jest przekonany, że przyczyną jego kłopotów był wszechobecny na torze aquaplaning.
- Było wiele sytuacji, gdy nic nie widziałem. Wszystko to sprawiło, że doprowadziłem do wypadku z Jarno Trullim. Gdy Jarno zahamował, ja wjechałem w zalegającą na torze wodę - mówił Kubica o momencie, który zniweczył jego szanse na dobre miejsce w wyścigu.
- To był bardzo rozczarowujący wyścig. Naszą jedyną szansą na zdobycie punktów był deszczowy wyścig, ale i tak nic nie zdobyliśmy. Musimy się poprawić jak najszybciej - stwierdził po wyścigu Willy Rampf, koordynator techniczny BMW Sauber.
[ramka][b]Aquaplaning[/b] powstaje wówczas, kiedy opona nie jest w stanie odprowadzić nadmiaru wody, czy to ze względu na prędkość jazdy, czy też ze względu na jej zły stan techniczny. Prowadzi to do utraty przyczepności i poślizgu.[/ramka]
Źródło: www.formula1.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA