fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

TP SA: równy dostęp do linii lepszy od podziału

Podział spółki ma być dłuższy i droższy. Mimo to nie wszyscy eksperci wierzą, że da się go uniknąć.
Rzeczpospolita
Spółka odpowiada na propozycje UKE. – Koszty będą trzy razy niższe, proces dwa razy krótszy, a efekt końcowy, czyli dostęp do linii abonenckich dla operatorów alternatywnych, ten sam – przekonuje operator
– Złożyliśmy w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej propozycję zasad współpracy z operatorami alternatywnymi, aby nikt nie podejrzewał dyskryminacji z naszej strony. Liczymy, że UKE uzna to za lepszy sposób rozwiązania niż wątpliwą z prawnego punktu widzenia separację funkcjonalną – powiedział Maciej Witucki, prezes Telekomunikacji Polskiej.
UKE uważa, że firma nie współpracuje wystarczająco z konkurentami. Dlatego lansuje pomysł wydzielenia z TP podmiotu, który będzie zarządzał liniami abonenckimi i udostępniał je konkurencji na takich samych zasadach i po takich samych cenach jak macierzystej firmie. Według raportu, jaki zamówił UKE, operacja kosztowałaby 750 mln zł i zajęłaby cztery – pięć lat. TP twierdzi, że jej karta równoważności może zostać wdrożona w dwa lata kosztem 200 – 300 mln zł.
– Ten dokument jest bardzo obszerny. Nie sądzę, abyśmy mogli się odnieść do niego w tym tygodniu – mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.
Operatorzy alternatywni dalecy są od entuzjazmu. – O braku szczerości deklaracji TP świadczy chociażby migracja klientów na dzierżawione przez nas linie abonenckie. Projekt ten został przez TP podzielony na fazy, które odpowiadają wyłącznie jej interesom, a nie operatorów alternatywnych – mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA