fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Demokratyczna opozycja istnieje tylko na papierze

Bo Htet Min, były wyższy oficer armii birmańskiej, współpracownik Radia Wolna Azja
[b]Rz: W Birmie w 2010 roku odbędą się wybory. Dlaczego reżim się na nie zdecydował?[/b]
[b]Bo Htet Min:[/b] Do zmiany prą Chiny. Boją się zakończonej sukcesem rewolucji, wspartej przez Zachód. Demokracja w Birmie oznacza dla Chin utratę strefy wpływów i efekt domina w Tybecie, na Tajwanie oraz w zamieszkanym przez muzułmańskich Ujgurów Sinkiangu. Birma potrzebna jest też Chinom jako dostawca gazu i ropy naftowej z basenu Morza Andamańskiego.
[b]Junta liczy, że cywilny rząd pozwoli jej na pozbycie się piętna dyktatorów?[/b]
Wybory parlamentarne mają wytrącić krytykom junty argument o niekonstytucyjnej władzy i pozwolić zacieśnić współpracę gospodarczą z Azją. Wojsko liczy też na poluzowanie zachodnich sankcji gospodarczych.
[b]Jak silna jest demokratyczna opozycja?[/b]
Narodowa Liga na rzecz Demokracji, której liderką jest noblistka Aung San Suu Kyi, istnieje tylko na papierze. Partia jest infiltrowana przez bezpiekę i pozbawiona struktur. Opozycja na wygnaniu jest słaba i podzielona, ma marne rozeznanie o sytuacji w kraju. Po upadku rewolucji w 1988 roku działa głównie na pograniczu tajlandzko-birmańskim. Została wykluczona z wyborów. Nowa konstytucja zaś zabrania startu tym, którzy spędzili poza krajem ponad 20 lat.
[b]Dotyczy to również Aung San Suu Kyi.[/b]
Mężem pani Suu Kyi był brytyjski uczony Michael Aris. Konstytucja gwarantuje armii czwartą część miejsc w obu izbach przyszłego parlamentu. Aby stworzyć większościowy gabinet, a tym samym zachować pełną kontrolę nad krajem, wojsko będzie potrzebowało kolejnych 25 procent miejsc. Unia Solidarności i Stowarzyszenie Rozwoju (USDA), masowa organizacja kontrolowana przez armię, zostanie przekształcona w partię polityczną. W sfałszowanych wyborach, w zależności od sytuacji, dostanie co najmniej 30 procent głosów. Wystartuje też kilka mniejszych partii zależnych od wojska. Razem utworzą marionetkowy gabinet.
[b]Czy NLD wystartuje w wyborach?[/b]
Do wyborów nie będą dopuszczone ugrupowania, które nie brały udziału w pisaniu konstytucji. NLD w tych pracach nie uczestniczyła. Jedyną opozycją w parlamencie będą partie mniejszości etnicznych, z którymi po latach wojny domowej zawarto zawieszenie broni. Nie stanowią one zagrożenia dla junty. NLD zostanie zdelegalizowana pod zarzutem terroryzmu. Wybuchną bomby, o których podłożenie armia oskarży demokratów. Strach przed delegalizacją był powodem, dla którego w trakcie zeszłorocznych masowych protestów mnichów NLD nie stanęła na czele demonstracji.
[b]Co może pokrzyżować plany generałów?[/b]
– Ludowa rewolucja, która wymknie się spod kontroli wojska.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA