Kultura

Ostatni warszawski prześmiewca

W wieku 88 lat zmarł wczoraj w Warszawie Anatol Potemkowski, ceniony satyryk i dziennikarz.
– Razem z tą śmiercią zamyka się okres istnienia zawodu satyryka – powiedział „Rz” Ryszard Marek Groński. – W jego czasach funkcjonowało coś w rodzaju cechu prześmiewców. Wychodziły pisma takie jak „Szpilki” czy ukazująca się w ogromnym nakładzie „Karuzela”. Był to również czas, gdy aktorzy i piosenkarze nie pisali sobie sami tekstów. Dlatego kwitła branża, w której ważnymi postaciami byli Przybora, Prutkowski, Bianusz i także Potemkowski.
Potemkowski urodził się w Konstantynopolu, młodość spędził w Łucku, od 1939 r. mieszkał w Warszawie, był więźniem obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Mauthausen. Jako felietonista debiutował w roku 1945 na łamach „Rzeczpospolitej”, potem przez cztery dekady współpracował ze „Szpilkami”, gdzie zasłynął literackimi pastiszami podpisywanymi pseudonimem Megan. Jego teksty były również wykorzystywane w satyrycznym programie radzieckim „13 krzeseł”. Nie odmówił także redakcji dziennika „Prawda”, gdy zamówiła u niego felieton na… 1 maja.
Współpracował z kinematografią (współautor komedii „Irena do domu”), kabaretami Szpak i Dudek, programami telewizyjnymi „Wielokropek” i „Express” oraz kroniką radiową „Decybel”. Napisał kilka książek, z których największe uznanie zdobyła autobiograficzna powieść „Wszystkie pieniądze świata” zekranizowana przez Andrzeja Kotkowskiego z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Był ważną postacią w życiu towarzyskim stolicy. Uchodził za arbitra elegantiarum, pasjonował się motoryzacją.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL