fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

14-latka usunęła ciążę

Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Zabiegu dokonano najprawdopodobniej w Gdańsku. Wczoraj minął termin, kiedy można go było przeprowadzić legalnie
Informację o przeprowadzeniu aborcji u nastolatki z Lublina podała wczoraj Katolicka Agencja Informacyjna. Do zabiegu miało dojść we wtorek, w Gdańsku.
Nie udało się nam potwierdzić, w jakiej lecznicy przerwano ciążę. – Nie mamy informacji, żeby doszło do takiego zabiegu w gdańskich szpitalach – mówi „Rz” Jerzy Karpiński, szef Centrum Zdrowia Publicznego w Gdańsku, które podlega administracji rządowej.
Agata (tak dziewczynę nazwała „Gazeta Wyborcza”) to gimnazjalistka z Lublina, która zaszła w ciążę z 15-latkiem. Według polskiego prawa każde obcowanie płciowe z osobą poniżej 15. roku życia jest czynem karalnym i zajście w ciążę w takich okolicznościach może być podstawą do dokonania legalnej aborcji. W takim przypadku zabieg można jednak przeprowadzić najpóźniej w 12. tygodniu ciąży. Termin ten minął wczoraj. Potrzebna jest też zgoda ciężarnej i jej rodziców.
Agata kilka razy zmieniała zdanie i wycofywała zgodę na zabieg, dlatego lekarze z Lublina i Warszawy odmówili przerwania ciąży. Według zaangażowanych w sprawę organizacji kobiecych, dziewczyna składała sprzeczne oświadczenia pod wpływem ks. Krzysztofa Podstawki i obrońców życia poczętego, którzy namawiali ją do urodzenia dziecka.
Szpital, który wykonał zabieg, wskazał dziewczynie rzecznik praw pacjenta
W ubiegłym tygodniu matka Agaty poprosiła o pomoc rzecznika praw pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia. Z jego pomocą udało się znaleźć ośrodek, w którym – jak podała KAI – dokonano aborcji.
Katarzyna Król z Partii Kobiet uważa, że ocenę moralną tego wydarzenia należy zostawić Agacie i jej matce. – To ich prywatna sprawa i nikt nie powinien w to ingerować. Postąpiły zgodnie ze swoją wolą, a z punktu widzenia prawa – legalnie. Na szczęście, mimo wielkiej, także medialnej, wrzawy wokół tej sprawy, Agacie udało się wyegzekwować prawo – mówi Król.
Mariusz Dzierżawski z Fundacji PRO, która zajmuje się obroną życia poczętego i deklarowała pomoc materialną dla dziecka Agaty, uważa, że dziewczynę zmuszono do aborcji.
– W Europie, gdzie co kilka czy kilkanaście sekund dokonuje się aborcji, to standard, więc przykład Agaty na tym tle nie jest niczym wyjątkowym. Ale to, co działo się w tej sprawie przez ostatnie dni, pokazuje, jakim wielkim złem jest aborcja. To tragedia przede wszystkim dla młodocianej matki. To tragedia dla wszystkich, którzy do tego morderstwa w świetle jupiterów doprowadzili. Lobby aborcyjne odniosło kolejny sukces, kolejne dziecko zostało zabite, kolejnej matce zrujnowano życie w ten sposób – mówi Dzierżawski. Sprawią 14-letniej Agaty i roli mediów zajęli się także biskupi na zebraniu plenarnym w Katowicach.
– Wygrała ideologia śmierci – tak biskup łomżyński Stanisław Stefanek skomentował informację o dokonaniu aborcji. Metropolita lubelski abp Józef Życiński podziękował tym, którzy bronili życia, a reprezentujących inną postawę nazwał „dewotkami ateizmu”. Wczoraj lubelski sąd zdecydował o losach 14-letniej dziewczyny. Pozostanie ona pod opieką rodziców.
Wcześniej ciężarna nastolatka trafiła do pogotowia opiekuńczego. Sąd Rodzinny i Nieletnich prowadzi bowiem postępowanie o pozbawienie władzy rodzicielskiej jej rodziców. Przyczyny zmiany decyzji sądu nie zostały ujawnione. Posiedzenie, na którym o tym zdecydowano, było zamknięte dla dziennikarzy. O postanowieniu sądu poinformowała sędzia Anna Rybicka-Hałabis.
pek, e.cz.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA