fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

UE chce lepiej chronić turystów: urlop z zarezerwowany w internecie ma być bezpieczniejszy

www.sxc.hu
Turysta, który kupi przelot na wakacje i zarezerwuje noclegi na jednym portalu, nie musi się bać bankructwa przedsiębiorców, którzy je oferują.

Unia Europejska chce lepiej chronić turystów. Przedsiębiorcy będą musieli ich informować, czy oferują im imprezę turystyczną czy jedynie powiązane usługi. W wypadku tych ostatnich internetowe lub stacjonarne biuro podróży jedynie będzie pomagać konsumentowi w zamawianiu, np. przez powiązane procesy rezerwacji, przejazdu i noclegu. Turysta będzie więc zawierał umowy z różnymi przedsiębiorcami.

Konsument będzie też musiał uzyskać jasną informację o przysługujących mu prawach. W każdym wypadku będzie chroniony przed skutkami bankructwa przedsiębiorcy. Wykupujący imprezę turystyczną będzie miał jednak więcej praw.

Takie zmiany przewiduje projekt dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych.

– Ma ona na celu dostosowanie przepisów do dynamicznie rozwijającego się rynku usług turystycznych, w tym rynku usług nabywanych drogą elektroniczną. Powiązane usługi to bowiem alternatywny model biznesowy, który już teraz jest silną konkurencją dla imprez turystycznych – komentuje Piotr Stańczak, dyrektor Europejskiego Centrum Konsumenckiego w Polsce.

Dyrektywa ma też rozszerzyć listę informacji na temat imprezy turystycznej, które powinny być przedstawiane konsumentowi. Na przykład trzeba będzie podawać, w jakim języku będzie mówił przewodnik i czy dana podróż jest odpowiednia dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej.

Przedsiębiorca będzie musiał też poinformować o cenie imprezy, a ta będzie mogła się zmienić jedynie wtedy, gdy wyraźnie zostanie to zastrzeżone w umowie. I teraz w Polsce jest to możliwe na podobnych zasadach – gdy wzrastają ceny paliwa, podatki, opłaty lotniskowe i kursy walut. Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą o usługach turystycznych konsument nie ma jednak obowiązku przyjęcia zmiany wysokości ceny. Może zrezygnować z imprezy. Zgodnie z nową dyrektywą będzie mógł to zrobić tylko wtedy, gdy wzrost wyniesie przynajmniej 8 proc. ceny wycieczki.

Co ważne, w razie spadku kursów paliwa, walut i opłat lotniskowych turyście przysługiwać będzie także obniżenie ceny wycieczki. Teraz polskie prawo tego nie nakazuje.

– Projekt dyrektywy zostanie w czwartek przedstawiony ministrom do zatwierdzenia – informuje Zofia Gajos z biura prasowego Komisji Europejskiej. Co to oznacza?

– Jeżeli Rada, czyli ministrowie, przyjmie tekst, a wszystko na to wskazuje, projekt zostanie skierowany do Parlamentu. Odbędzie się tam tzw. wczesne drugie czytanie. Jeśli Parlament przyjmie ten tekst, dyrektywa zostanie przyjęta – tłumaczy prof. Hanna Zawistowska z Katedry Turystyki SGH.

Polska będzie miała dwa lata na dostosowanie przepisów do unijnych regulacji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA