fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Młodzi w poszukiwaniu pracy

Fotorzepa/Magda Starowieyska
Tuż po szkole najczęściej pracy nie mogli znaleźć: sprzedawcy, mechanicy, fryzjerzy, technicy ekonomiści i pedagodzy.

Tak wynika z informacji GUS o wykształceniu absolwentów, którzy zarejestrowali się jako bezrobotni. Tuż po szkole najczęściej pracy nie mogli znaleźć: sprzedawcy, mechanicy, fryzjerzy, technicy ekonomiści i pedagodzy. Choć bezrobocie wśród młodych wynosi 22 proc. to pracy nie może znaleźć co trzynasty młody człowiek, a nie co czwarty jakby wynikało ze statystyki.

Dwucyfrowa stopa bezrobocia w przypadku ludzi młodych, którzy nie skończyli 25 lat brzmi zatrważająco i wynosiła 22 proc. na koniec 2014 roku (nie ma jeszcze danych za pierwszy kwartał), to jednak liczba wymaga komentarza. Pracy szuka nie co czwarty, a co trzynasty młody człowiek. Jak to możliwe? Większość młodych uczy się więc nie są uwzględniani przy podawaniu stopy bezrobocia. Ta uwzględnia, jaki procent z aktywnych zawodowo i chętnych do pracy bezskutecznie szuka zajęcia. Czyli ponad 22 proc. stopa bezrobocia uwzględnia młodzież które się nie uczy, tylko chce pracować. I tu sytuacja jest poważna. Gdy uwzględni się wszystkich młodych (aktywnych zawodowo i biernych, czyli uczących się), to „bezrobocie" wynosi 7,3 proc.

Tak samo poważna jest sytuacja na rynku pracy osób starszych o dekadę (25 – 34 lata) chociaż tu stopa bezrobocia wynosi 9 proc. Pracy nie może znaleźć (jak wynika z badania BAEL GUS) także co trzynasta osoba.

Jak to możliwe jeśli w przypadku najmłodszych stopa bezrobocia jest 2,4 razy wyższa? Ano młodzież do 25 lat w większości się uczy, czyli jest bierna zawodowo. Nie interesuje ją praca, a nauka. Tylko co trzeci młody człowiek jest aktywny zawodowo, podczas gdy aktywność osób w wieku 25-34 lata wynosi już 86,1 proc. Czyli bez pracy w rzeczywistości jest więcej osób bo stopa bezrobocia liczona jest od większej grupy.

GUS podaje informacje nie tylko o wielkości bezrobocia, ale także charakteryzuje sytuację osób zarejestrowanych jako bezrobotni. Czterech na dziesięciu bezrobotnych do 25 lat ma wykształcenie gimnazjalne lub zasadnicze zawodowe. Spore kłopoty ze znalezieniem pracy mają też młodzi z wykształceniem policealnym i średnim zawodowym ( ok 28 proc. bezrobotnych do 25 lat).

W 2014 r. w urzędach pracy zarejestrowało się 267,7 tys. absolwentów. Co jedenasty rejestrujący się bezrobotny był absolwentem. Tuż po szkole najczęściej pracy nie mogli znaleźć: sprzedawcy, mechanicy, fryzjerzy, technicy ekonomiści i pedagodzy. W rankingu 10 zawodów o najwyższej liczbie bezrobotnych absolwentów znalazły się aż 3 zawody wymagające wyższego wykształcenia: pedagog, specjalista administracji publicznej oraz ekonomista.

Z danych resortu pracy wynika, że ponad 117 tys. młodych zostało wysłanych przez urzędy pracy na staże, 22 tys. szkoliło się z pieniędzy Funduszu Pracy, a prawie 10 tys. założyło firmę.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA