fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kim był Charlie?

Młodzi i wykształceni spotkali się 11 stycznia na paryskim placu Republiki. Kto wyznaczał kierunek ich marszu? Fot. Michael Bunel
NurPhoto/AFP
Cztery miesiące po styczniowych zamachach w Paryżu z różnych stron padają pytania: czy „marsze protestu" zostały zmanipulowane przez władze? A jeśli tak, to w jakim celu?

Straszne styczniowe ciosy w Paryżu – egzekucja redakcji „Charlie Hebdo" i masakra w sklepie Hyper Cacher – były wymierzone przez domorosłych dżihadystów w bardzo konkretne miejsca. W „ośrodki" zasługujące, w przekonaniu islamskich fanatyków, na krwawą pomstę z przyczyn szczególnych (karykatury Mahometa) oraz ogólnych (Żydzi). W powszechnym odczuciu zamachy ugodziły przecież w dużo większy cel – we Francję. Na jej ziemi jej obywatele stali się ofiarami zbrodni o znamionach barbarzyńskiego mordu rytualnego. Pojawiło się przerysowane, ale uprawnione porównanie: „francuski 11 września". Ciężko zraniona Francja, wtedy jeszcze wyraźnie zastraszona, potrafiła jednak zebrać się w sobie. 11 stycznia, kilka dni po zamachach, przez francuskie miasta przemaszerowały wielkie pochody. Ich głównym hasłem-przesłaniem stała się deklaracja „Je suis Charlie", „Jestem Charlie". W Paryżu pokazano urbi et orbi manifestację największą.

Cztery miesią...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA