fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Wybory jak wenezuelska telenowela. Przegląd prasy Tomasza Pietrygi

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Czołówki poniedziałkowych gazet kolejny dzień zdominowane są informacjami dotyczącymi wyborów samorządowych.

"Rzeczpospolita" na pierwszej stronie tekstem Pawła Majewskiego i Michała Cyrankiewicza podsumowuje: PiS wygrywa, ale nie zyskuje żadnego sejmiku. Choć najwięcej Polaków wrzuciło do urny głos wskazujący na PiS, to przerwanie dziewięcioletniego pasma bez zwycięstw jest jedynym sukcesem tego ugrupowania.

Kolejność poszczególnych partii jest taka jak w badaniu exit poll podanym przez główne stacje po zamknięciu lokali wyborczych. Inne są jednak różnice między ugrupowaniami. Jak podała PKW, PiS zdobył 26,85 proc. głosów w skali kraju, PO 26,36 proc., PSL zaś 23,68. Swoich przedstawicieli będzie miało też SLD, którego poparcie wyniosło 8,78 proc., a także lokalne komitety, które w skali kraju zdobyły 8,07 proc. głosów.

W podobnym tonie pisze "Gazeta Wyborcza" tytułując tekst na pierwszej stronie "Procenty dla PiS Mandaty PO". Koalicja PO-PSL będzie rządzić w 15 województwach, PiS tylko w jednym - w podkarpackim. To układ sił w sejmikach województw po wyborach samorządowych.

Platforma będzie miała najwięcej mandatów w sejmikach - 179 radnych; wygrała w ośmiu województwach. PiS ma 171 mandatów; wygrał w sześciu sejmikach, w dwóch zwyciężyło PSL, zdobywając w całym kraju 157 mandatów. Rekordowo wysoki w wyborach sejmikowych był odsetek głosów nieważnych - 18 proc. (w wyborach na prezydentów miast zaledwie 2 proc.).- analizuje GW.

I jeszcze jedna ciekawa informacje "Rz" okazuje się, że jest luka w Kodeksie wyborczym, która może utrudnić składanie protestów w przypadku wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Kodeks nie wskazuje wprost, przed jakim sądem można kwestionować ważność wyboru wójta (burmistrza, prezydenta miasta). – O ile z przepisów kodeksu wynika, że taki protest może zostać wniesiony, o tyle nie wynika z nich, który sąd jest właściwy do rozpatrzenia protestu wyborczego ani w jakim terminie wyborca ma go wnieść – mówi Anna Wierzbica z Uniwersytetu Śląskiego.

Zasady wnoszenia protestów są natomiast szczegółowo określone w przypadku wyborów do rad gmin, powiatów i sejmików województw.

– To ewidentny i poważny błąd ustawodawcy powodujący, że w przepisach mamy lukę – mówi Stefan Płażek, adiunkt z UJ. – Z jej wypełnieniem wyborca bez prawniczego wykształcenia może mieć problem. Tak pisać ustaw po prostu nie wolno.

O wyborach, trochę inaczej również w "Dzienniku Gazecie Prawnej". Gazeta w tekście "Wyborczy przetarg. System informatyczny PKW analizuje przebieg przetargu na system do liczenia głosów. Zdaniem eksperta od zamówień publicznych IT Agaty Michałek Budzisz: albo w PKW pracują kompletni ignoranci, którzy dla wygody chcieli ominąć prawo, albo zamówienia były szyte pod konkretną firmę- stwierdza pani ekspert. Dodając, że nie wierzy, że to przypadek, że równolegle starano się o zgodę na zamawianie systemów bez przetargów i ogłaszano je tak, że nie chciała ich zrealizować żadna poważna firma.

O wyborach również "Super ekspress" pisze o "największym skandalu tych wyborów", czyli procesie dwóch dziennikarzy,zatrzymanych w związku z wydarzeniami w biurze PKW. Grozi im do roku więzienia za to ,że jako dziennikarze dokumentowali, jak policja wyprowadza grupę demonstrantów z budynku Komisji- pisze SE.

"Fakt" na swoich stronach wnioskuje, że aż co piąty Polak nie umie postawić krzyżyka. Bo aż 18 proc. głosów w wyborach do sejmików jest nieważnych. To rekord.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA