fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Złodziejski proceder na coraz większą skalę

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Handlowcy mają dość strat i chcą Ogólnopolskiego Rejestru Wykroczeń. Ma to być sposób na drobnych złodziei – uważają.
Sprawa Kamila A., który chce pozwać okradziony przez niego sklep za to, że ceny towarów, które ukradł, nie zgadzały się tymi, które widniały na półce, i teraz ma kłopoty z policją, najlepiej pokazuje, że od kilku miesięcy złodziejski proceder nabiera rozmachu. I nie chodzi tu o liczbę przestępstw, lecz o straty. Z policyjnych statystyk wynika, że liczba stwierdzonych kradzieży wynosi ponad 200 tys. rocznie. Teraz jednak złodziejstwo stało się bardziej opłacalne.
Do listopada 2013 r., jeśli złodziej ukradł towar na kwotę do 250 zł, odpowiadał za wykroczenie. Jeśli za więcej – za przestępstwo. Od ponad pół roku ta graniczna wartość jest określona jako jedna czwarta minimalnego wynagrodzenia, ustalana na podstawie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Dziś daje to 420 zł.
Rosnąca liczba droższych kradzieży (w ramach tego limitu) niepokoi handlowców. Polska Izba Handlu już podczas prac nad podniesieniem granicy kwotowej ostro protestowała.
– Pojedyncza kradzież nie przedstawia aż takiej wartości, ale w ciągu roku może się zebrać niebagatelna kwota – mówi Marianna Długopolska, która skrzyknęła w internecie pokrzywdzonych sklepikarzy.
Na zmianie zyskała policja. Przestała być zasypywana zgłoszeniami drobnych kradzieży. Czy jednak trzeba było zmieniać przepisy, by przy tym tracili handlowcy?
– Jest inflacja. Kwoty progowe nie były podnoszone od lat. Nie ma więc co udawać, że świat się nie zmienia – wyjaśnia prof. Zbigniew Ćwiąkalski. Rozumie jednak, że większa kwota może rozzuchwalać. Co prawda drobniejsze kradzieże nie pozostają bezkarne, jednak ściągalność mandatów jest iluzoryczna. Regularni złodzieje są doskonale znani zarówno policji, jak i właścicielom sklepów, ale skutecznie unikają płacenia mandatów.
Organizacje handlowe domagają się wprowadzenia instytucji czynu ciągłego. Przewinienia złodziei kumulowałyby się – tak jak punkty karne dla kierowców – i nie nazywałyby się wykroczeniem, ale przestępstwem. Handlowcy postulują też utworzenie Ogólnopolskiego Rejestru Wykroczeń, co ułatwiłoby ściganie złodziei.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA