fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rankingi

Na rynku doradztwa podatkowego widać ożywienie

Zwycięzcy w kategorii największych firm. Od lewej: Joanna Stawowska (Deloitte, 2. miejsce), Tomasz Barańczyk (PwC, 1. miejsce), Tomasz Grunwald (KPMG, 3. miejsce), Ewa Usowicz (zastępca redaktora naczelnego „Rz”)
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Firmy doradcze znów dobrze zarabiają. To efekt m.in. uświadomienia klientów i agresywności fiskusa.
Na rynku doradztwa podatkowego widać ożywienie. Wprawdzie wyniki 68 firm biorących udział w rankingu „Rz" nie mogą odzwierciedlać kondycji finansowej wszystkich doradców podatkowych w Polsce, ale widać, że są wyraźnie lepsze od ubiegłorocznych w podobnej grupie. Rok temu wzrost przychodów wykazało 26 firm, a teraz może się tym pochwalić aż 39. W wielu wypadkach był to wzrost o kilkadziesiąt procent.
Sami właściciele firm doradczych przyznają, że wynika to po prostu z rosnącego zainteresowania klientów fachową obsługą, coraz częściej wykraczającą poza comiesięczne sporządzanie deklaracji i prowadzenie ksiąg. W wielu wypadkach klienci zamawiali reprezentację w sporach z organami podatkowymi, co z kolei było wynikiem decyzji fiskusa po kontrolach u przedsiębiorców. Zdarzało się, że sporu z administracją skarbową udało się uniknąć dzięki temu, że doradca podatkowy trafnie wskazał klientowi zagrożenia wynikające np. z nieprzygotowania odpowiedniej dokumentacji, a potem dostawał zlecenie na jej przygotowanie.

Urzędnicy przysyłają wystraszonych klientów

Popyt wynika też często ze zmian legislacyjnych. W ostatnich kilku miesiącach pełne ręce roboty mieli specjaliści od VAT w związku ze zmianami dotyczącymi np. samochodów firmowych. Nieco wcześniej ogromnym zainteresowaniem cieszyli się specjaliści od optymalizacji podatku dochodowego ze względu na możliwość przedłużenia przywilejów dla spółek komandytowo-akcyjnych.
Popyt na doradztwo wynika też z rozwoju polskich firm. Wiele z nich inwestuje za granicą i wysyła tam swoich menedżerów. Ma to konsekwencje w podatkach.
Rynek doradztwa rozwija się również dzięki postępowi technicznemu. W cenie są eksperci znający się zarówno na podatkach, jak i na elektronicznych systemach księgowych uwzględniających specyfikę rozliczeń danej firmy. W najbliższej przyszłości taka wiedza może jeszcze bardziej zyskać na znaczeniu. Ministerstwo Finansów zapowiada bowiem zmiany w prawie zmierzające do powszechnej elektronizacji procesu składania deklaracji podatkowych do  urzędów skarbowych.

Średniacy ?coraz silniejsi

Ciekawym zjawiskiem jest stały rozwój średnich firm, liczących od dziesięciu do 30 doradców podatkowych. Jeśli liczyć siłę ich zespołów wraz z innymi ekspertami uprawnionymi do doradztwa podatkowego (adwokaci, radcowie prawni i biegli rewidenci), w tym roku w zestawieniu znalazło się ich 21. W ubiegłym było 17. W większości z nich zespoły urosły. Są to często firmy o polskim rodowodzie, niebędące częścią światowych sieci, takich jak tzw. wielka czwórka (choć ich wspólnicy często są byłymi pracownikami gigantów). Przychody tych firm też rosną w wielu wypadkach dynamiczniej niż u czterech największych. Takie firmy, jak P.J. Sowisło & Topolewski, SSW czy KNDP zarobiły o kilkadziesiąt procent więcej niż w ubiegłym roku.
Ich szefowie przyznają, że na sukces ciężko pracowali, ale widzą dla siebie obiecujące perspektywy. Praca w takich zespołach pozwala na przyjmowanie dużych zleceń od firm z tego samego portfela, co obsługiwane przez wielką czwórkę. Średnie firmy mogą zapewnić doskonałą jakość usług, a przy tym niższe ceny niż największe. W kilkunastoosobowym zespole łatwiej też o specjalizację poszczególnych ekspertów, nieraz bardzo potrzebną w rozwiązywaniu skomplikowanych zagadnień podatkowych.
Wciąż najwięcej graczy na rynku doradztwa podatkowego to firmy  prowadzone indywidualnie albo dwuosobowe (w rankingu „Rz" mogły brać udział tylko te, których zespół składa się z co najmniej dwóch doradców podatkowych).
Jednakże coraz częściej pojawiają się głosy, że rynek wymusi łączenie się małych kancelarii w zespoły mogące kompleksowo obsługiwać klientów. Ci ostatni wolą bowiem zatrudnić jedną firmę konsultingową, która równocześnie mogłaby się zająć zarówno prowadzeniem bieżącej księgowości, jak i tworzeniem scenariuszy optymalizacji podatkowej na przyszłość. Co ciekawe, takie zainteresowanie klientów obserwują zarówno szefowie dużych firm, jak i doradcy z zespołów kilkuosobowych obsługujący mniejszych klientów.

Deregulacja u bram

Chociaż wyniki firm doradczych skłaniają do optymistycznego spojrzenia na przyszłość tego zawodu, a sami uczestnicy rankingu „Rz" podzielają takie nastawienie, w ostatnich miesiącach głośno było o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą deregulacja zawodu.
Już latem tego roku wejdzie w życie ustawa umożliwiająca właściwie każdemu prowadzenie ksiąg rachunkowych i podatkowych oraz składanie deklaracji podatkowych w imieniu klientów. Nie będzie do tego konieczne zdawanie egzaminu zawodowego ani odbywanie praktyk. Podczas styczniowego zjazdu samorządu doradców ostrzegano, że spowoduje to obniżenie rangi zawodu i wykonywanie tych czynności przez osoby bez odpowiednich kwalifikacji oraz upadek wielu firm zagrożonych masową konkurencją osób bez uprawnień. Istnieje też ryzyko, że część dzisiejszych doradców opuści szeregi samorządu, zmniejszając liczbę czynnych doradców podatkowych (obecnie jest ich niemal 7,8 tys.).
Jednak są i inne głosy. Były szef samorządu doradców Tomasz Michalik uważa, że nawet lepiej będzie, jeżeli w gronie doradców pozostaną ci, którzy rozumieją, kim jest doradca podatkowy, i chcą nim pozostać.
– Jeśli chodzi o wzrost konkurencji na rynku usługowego prowadzenia ksiąg, trzeba pamiętać, że już dziś działa około 8 tys. doradców podatkowych i ponad 100 tys. księgowych uprawnionych do usługowego prowadzenia ksiąg – zauważa Michalik.
Dodaje, że pojawienie się nowych podmiotów nie musi trwale zdestabilizować rynku. – W dłuższym okresie klienci wybiorą jakość, pewność i rzetelność, a to gwarantują doradcy podatkowi mający formalnie potwierdzone kwalifikacje, zobowiązani do ubezpieczenia i związani tajemnicą zawodową – przewiduje Michalik.

Przybywa młodych chętnych do pracy

Doradztwo podatkowe coraz częściej jest wybierane przez młodych ludzi jako droga kariery. Świadczą o tym zarówno wyniki badań opinii studentów, jak i statystyki nowych adeptów zawodu.
Jeszcze kilka lat temu podjęciem pracy w tym zawodzie interesowała się znikoma liczba studentów prawa. Teraz – jak wynika z ubiegłorocznych badań stowarzyszenia studentów prawa ELSA – zawód doradcy podatkowego chciałoby wykonywać 12,4 proc. z nich. W prawie podatkowym chce się specjalizować niemal 17 proc.
To rosnące zainteresowanie może być wywołane tłokiem na rynku radców prawnych i adwokatów w ostatnich latach. Tymczasem zawód doradcy podatkowego jest dobrą alternatywą dla tradycyjnych profesji prawniczych. Zresztą aż 23 proc. studentów wskazało prawo podatkowe jako gałąź lukratywną i rozwojową.
Jest też coraz więcej możliwości kształcenia się w kierunkach związanych z podatkami i rachunkowością. Takie studia uruchomiono ostatnio na uniwersytetach w Gdańsku, Łodzi, Poznaniu oraz w Warszawie
Dane z Krajowej Izby Doradców Podatkowych potwierdzają, że obecnie ślubowanie zawodowe składa więcej młodych ludzi niż kiedyś. Jeszcze w 2010 r. odsetek wchodzących na drogę zawodową w wieku 30 lat i mniej wynosił 37 proc. W ostatnich kilku latach  znacznie wzrósł i wynosi 45–50 proc. Co ciekawe, najmłodsza osoba składająca w ubiegłym roku ślubowanie zawodowe miała zaledwie 23 lata.
Statystyki te pokazują, że zawód doradcy podatkowego staje się coraz częściej świadomym wyborem ludzi młodych. Niegdyś uprawnienia te zdobywały głównie osoby, które już wykonywały jakiś zawód, często księgowego czy biegłego rewidenta, a doradztwo podatkowe oznaczało dla nich po prostu jeszcze jeden dyplom.

Powiedzieli dla "Rz"

Tomasz Michalik | ?były przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych
Wokół deregulacji naszego zawodu – a w zasadzie jedynie dereglamentacji czynności doradztwa – narosło wiele mitów. Tymczasem jestem przekonany, że nowelizacja ustawy w takiej formie, w jakiej została uchwalona, nie tworzy żadnych zagrożeń dla doradców podatkowych. Powiedziałbym, że jest wręcz przeciwnie, a ci doradcy, którzy zajmują się wyłącznie lub przede wszystkim prowadzeniem ksiąg, są wręcz beneficjentami zmian. To oni bowiem zyskali dodatkowe instrumenty w rynkowej grze o klienta. Pamiętajmy, że wraz z dereglamentacją czynności doradztwa podatkowego doszło ?do zasadniczych zmian w zakresie usługowego prowadzenia ksiąg, które będzie dostępne dla wszystkich, niemal bez ograniczeń. Być może jakaś część obecnych doradców, zajmujących się jedynie prowadzeniem ksiąg, zrezygnuje z uprawnień i przynależności do naszego samorządu i będzie dalej wykonywała te czynności, ale już nie jako doradcy podatkowi. Nie sądzę jednak, by było ich wielu.
Janusz Marciniuk | ?prezes kancelarii Marciniuk i Wspólnicy
Polski rynek doradztwa podatkowego przypomina nieco niemiecki rynek prawny w roku 1950. Było tam wtedy 15 tys. prawników. ?Dziś niemiecki rynek dojrzał, ?a prawników jest tam 165 tys. ?W Polsce na razie popyt na usługi doradztwa podatkowego jest dość mały, a przy tym w większości kreowany przez klientów będących firmami z kapitałem zagranicznym, przyzwyczajonych do korzystania ?z fachowych konsultantów. Jednakże i polskie firmy coraz częściej sięgają po doradców podatkowych. Jedną z przyczyn jest sukcesja firm założonych w latach 90. przez osoby, które dziś chcą przekazać je swoim dzieciom. ?Nie obędzie się tu bez asysty fachowców, w tym doradców podatkowych. Rozwija się ponadto rynek usług zwanych z angielska compliance, czyli oceny ryzyka, także podatkowego, związanego ?z prowadzeniem biznesu. Takich trendów jest więcej, co świadczy ?o tym, że nasz zawód jest bardzo potrzebny, o czym wielu klientów coraz częściej się przekonuje. ?W przyszłość patrzę zatem ?z optymizmem.
Andrzej Puncewicz | ?partner w Crido Taxand
W najbliższych latach na rynek usług doradztwa podatkowego będą miały wpływ wydarzenia ?i trendy ogólnoeuropejskie i ogólnoświatowe. Na przykład w tak ważnej dla naszych usług sferze cen transferowych spore znaczenie zyskają nowe wytyczne OECD, powstałe w wyniku opublikowania przez tę organizację tzw. raportu BEPS o erozji bazy opodatkowania ?i przerzucaniu dochodów. W wielu kwestiach nowe przepisy uszczelniające system podatkowy przyjdą też z Brukseli. Oprócz tendencji ?do wprowadzania coraz surowszych przepisów podatkowych daje się zauważyć też dążenie władz skarbowych w Polsce i wielu innych krajach do coraz bardziej profiskalnego interpretowania przepisów. ?To z kolei owocuje lawinowo rosnącą liczbą sporów z administracją podatkową. Oba te trendy będą w najbliższych latach przesądzały ?o tym, że pracy dla doradców podatkowych będzie sporo. Będziemy się jednak mierzyć ?z coraz trudniejszymi zadaniami, ?bo system podatkowy raczej będzie się komplikował, niż upraszczał. To trend nie tylko polski, ale i światowy.
Joanna Kanicka-Ziółkowska | ?partner zarządzający w kancelarii Independent Tax Advisers
Na rynku jest wciąż wiele miejsca dla kancelarii średniej wielkości, zatrudniających kilkunastu doradców. W kilkuosobowym zespole doświadczonych i wyspecjalizowanych doradców podatkowych można świadczyć usługi w różnych dziedzinach i dla różnych sektorów, a to daje możliwość zaoferowania najwyższej jakości usług. Możemy obsługiwać złożone zlecenia dla dużych firm, ?a tym samym konkurować ?z największymi firmami doradczymi, mając przy tym przewagę niższej ceny. Potrzebowaliśmy jednak kilku-kilkunastu lat na polskim rynku, by ugruntować taką pozycję. Przecież nas i nam podobnych firm nie wspiera ani merytorycznie, ?ani personalnie żadna zagraniczna centrala z silną marką. Nie przeszkodziło nam to zdobyć zaufania dużych firm. Jednak prowadzenie kancelarii zatrudniającej kilkanaście osób jest już wyzwaniem organizacyjnym. ?Za to doradca podatkowy pracujący w takiej firmie czuje większą więź emocjonalną z zespołem, ?często większą niż w wypadku pracy u gigantów.
Zbigniew Maciej Szymik | ?dyrektor grupy Leader
Przewiduję, że w najbliższych latach rynek wymusi konsolidację wielu małych firm doradczych ?i tworzenie spółek świadczących usługi multidyscyplinarne. Działanie w pojedynkę nie zawsze odpowiada wymogom klientów, którzy oczekują kompleksowej obsługi obejmującej doradztwo podatkowe i prawne, audyt ?i prowadzenie księgowości. Z reguły jest tak, że klient, zamawiając taką wszechstronną obsługę w jednej firmie, płaci mniej, niż gdyby miał powierzać różne sprawy różnym doradcom. Łączenie się indywidualnych doradców, prawników ?i księgowych w kilkuosobowe chociażby zespoły ma jeszcze inne zalety. Łatwiej wtedy o rozszerzanie wiedzy takiego zespołu nie tylko ?w różnych dziedzinach podatków, ale także ogólnej wiedzy o biznesie. Kilkuosobowemu zespołowi łatwiej też sfinansować działania marketingowe albo inwestycje informatyczne. W takich wypadkach dobrym rozwiązaniem wydaje się powierzenie tych zadań zewnętrznym firmom, bo przecież doradca podatkowy nie musi się na takich sprawach znać.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA