fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Plotki o polskich psach wojny

AFP
Kremlowskie media utrzymują, że po stronie ukraińskiej walczą setki zachodnich najemników, w tym również Polacy.
W chwili, gdy wschód Ukrainy tonie we krwi, rosyjskie media próbują przekonać świat, że w operacji antyterrorystycznej Kijowa uczestniczą najemnicy amerykańskich prywatnych firm, takich jak Academi i Greystone, a nawet agenci CIA.
– Złapaliśmy kilku najemników, m.in. z Polski, lecz nie ujawniamy ich danych osobowych, ponieważ zostaną oni wymienieni na naszych kolegów przetrzymywanych w Kijowie – przekonuje „Rz" Klawdia Kulbacka, rzeczniczka separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej.
W rozpowszechnianym przez separatystów komunikacie, który otrzymała „Rz", wymieniona została polska firma ASBS Othago (Analizy Systemowe Bartłomiej Sienkiewicz), założona niegdyś przez obecnego ministra spraw wewnętrznych.
Separatyści twierdzą, że zlikwidowali ośmiu snajperów, którzy mieli być pracownikami warszawskiej firmy. Wiadomości te błyskawicznie trafiły do mediów  za pośrednictwem prokremlowskiej telewizji Russia Today, która oparła się na informacjach samozwańczego mera Słowiańska.
Separatyści nie przedstawiają jednak żadnych dowodów obecności tam zachodnich najemników i nie ujawniają źródła swoich informacji.
Informację dotyczącą ASBS Othago dementuje energicznie MSW, na którego czele stoi niegdysiejszy założyciel firmy. – Jest to fragment rosyjskiej maszyny propagandowej, którą Federacja Rosyjska traktuje tak samo jak  broń, czołgi czy samoloty – mówi „Rz" Paweł Majcher, rzecznik prasowy MSW.
– ASBS Othago zakończyła swoją działalność gospodarczą w 2013 roku i nigdy nie była firmą ochroniarską czy wywiadowczą, lecz jedynie prywatną firmą konsultingową badającą ryzyko inwestycji zagranicznych – powiedzieli „Rz" w Salvor Sp. z o.o. i Wspólnicy Sp. kom. (SiW), którą w przeszłości również zakładał Bartłomiej Sienkiewicz.
Rosyjskim mediom nie przeszkadza fakt, że firma ASBS Othago zakończyła swoją działalność jeszcze przed rozpoczęciem kryzysu na Ukrainie. Moskiewskiej propagandzie udało się jednak rozpętać dyskusję na ten temat.
Sprawa obecności zachodnich najemników na Ukrainie nie jest nowa. Kilka tygodni temu „Bild" opublikował artykuł „Kim są najemnicy?", sugerując, że po stronie ukraińskiej walczą najemnicy amerykańskiej firmy Academi. Niemiecki wywiad zagraniczny miał poinformować o tym fakcie Bundestag.
– Academi nigdy nie wysyłała swoich funkcjonariuszy na Ukrainę – oświadczyła wiceszefowa Academi Suzanne Kally.
W Kijowie informacje o zachodnich najemnikach wywołują jedynie ironię. – To Ukraina jest jednym z największych w świecie eksporterów najemników, którzy walczyli m.in. w Iraku, Syrii, Libii i Sudanie – mówi „Rz" kpt Aleksej Arestowycz, ukraiński ekspert wojskowy.
Tymczasem w Donbasie trwa ofensywa ukraińskich sił zbrojnych, które w ciągu ostatnich dni opanowały sytuację w czterech miastach na północy obwodu donieckiego. W obawie przed nacierającą Gwardią Narodową liderzy Noworosji po raz kolejny zwrócili się o pomoc do Rosji. – Po rosyjskiej stronie granicy zgromadziło się kolejne 50 ciężarówek z uzbrojonymi bojówkarzami – alarmuje kijowskie Centrum Oporu Informacyjnego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA