fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Chory szybko wypadnie z kolejki do specjalisty

Bartosz Arłukowicz pochwalił się w końcu projektami ustaw i rozporządzeń, które mają doprowadzić do skrócenia kolejek
Fotorzepa, PK Piotr Kowalczyk
Minister daje pacjentom 14 dni na wybór lekarza i dostarczenie mu oryginału skierowania. Potem stracą miejsce.
Do konsultacji społecznych trafił właśnie pakiet kolejkowy ministra Bartosza Arłukowicza, czyli projekty noweli trzech ustaw i sześciu rozporządzeń.

Będzie trudno

Z projektu noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej wynika, że chory będzie mógł zgłosić się tylko do jednego specjalisty lub jednego szpitala na zabieg. Zostanie bowiem zobowiązany do dostarczenia w ciągu 14 dni od zapisu oryginału skierowania. Jeśli tego nie zrobi, lecznica skreśli go z listy.
Co więcej, w wojewódzkich oddziałach NFZ powstaną centralne kolejki do wszystkich specjalistów i na zabiegi. Lecznice co miesiąc przekażą do NFZ dane osób oczekujących, m.in. ich liczbę oraz numery PESEL. Jednocześnie będą zobowiązane co tydzień informować NFZ, jaki jest w regionie pierwszy wolny termin do specjalisty bądź na zabieg. Teraz chory musi to sprawdzać na własną rękę.
Eksperci oceniają, że zmiany, chociaż bardzo potrzebne, są trudne do wprowadzenia.
– Pacjenci nie będą zadowoleni, bo zostaną zmuszeni do biegania ze skierowaniami. Jeśli się dowiedzą, że u wybitnego specjalisty zwolniło się miejsce, będą przewozić dokumenty – uważa Maciej Dercz, radca prawny i ekspert w dziedzinie zdrowia Uczelni Łazarskiego.
1 tys. zł - to koszt kolonoskopii; ma ją zlecać lekarz rodzinny
Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku zdrowia, ocenia, że rzetelna weryfikacja list oczekujących jest bardzo trudna.
– Przy wpisywaniu numerów PESEL pojawiają się często pomyłki i może się okazać, że pacjent jest już gdzieś zapisany – przewiduje Kozierkiewicz.
W projekcie rozporządzenia o podstawowej opiece zdrowotnej minister chce rozszerzyć badania, które zlecą lekarze rodzinni, m.in. o kolonoskopię czy gastroskopię.
– Wszystko pięknie, tylko że my będziemy w stanie wysłać pacjenta na badania, jeśli NFZ zapłaci nam za nie dodatkowo, bo na pewno nie za 8 zł miesięcznie stawki kapitacyjnej. Sama kolonoskopia kosztuje 1000 zł – mówi dr Joanna Zabielska-Cieciuch z Porozumienia Zielonogórskiego.

Centralizacja NFZ

Zaskoczeniem są zmiany przepisów określających funkcjonowanie NFZ. Jego prezesa powoła już nie premier, ale minister zdrowia. Podobnie dyrektorów oddziałów.
– Zamiast zapowiadanej decentralizacji to będzie centralizacja NFZ – ocenia mec. Dercz.
Dodatkowo NFZ ma podpisywać kontrakty z lecznicami, opierając się na mapach zapotrzebowania zdrowotnego w regionie. Stworzy je wojewoda w porozumieniu z Państwowym Zakładem Higieny. Wpływu na mapy i politykę NFZ nie będą miały samorządy.
– Mamy prowadzić szpitale, a minister nie daje nam narzędzi – mówi Marek Wójcik, ekspert w dziedzinie zdrowia Związku Powiatów Polskich.
100 mln zł - kosztuje według Instytutu Ochrony Zdrowia leczenie nowotworów w szpitalach i poradniach specjalistycznych
Wiceminister zdrowia Sławomir Neumman mówi „Rz" , że zmiany resort wprowadzi ewolucyjnie.
– Chcemy je uchwalić do lipca, tak by zarówno ministerstwo, jak i jednostki miały czas się do nich przygotować i wyszkolić personel – mówi wiceminister Neumman.
Eksperci podkreślają, że zmiany oznaczają też rozrost administracji.
— współpraca Karolina Kowalska
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA