fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Zamach w Bejrucie

Eksplozja w Bejrucie zabiła kilka osób, w tym byłego ministra finansów Mohammeda Szataha
AFP
Potężna eksplozja wstrząsnęła stolicą Libanu. Do ataku doszło w pobliżu budynków rządu i parlamentu. Zginęło pięć osób, wśród nich były minister finansów.
Informacje o śmierci ministra Mohammeda Szatahapodaje al-Dżazira powołując się na źródła w rządzie.
W wybuchu w dzielicy Ain el Merasa, zaledwie kilka metrów od siedzimy rządu, rannych zostało ponad 50 osób. Na zdjęciach pokazywanych przez agencje informacyjne widać ludzi uciekających z miejsca zamachu oraz zmierzające w tym kierunku karetki pogotowia.
Zamach bombowy zniszczył restaurację i kawiarnię, kilka samochodów stanęło w płomieniach. Nad biznesową dzielnicą Bejrutu unosił się czarny dym.
Celem zamachu był prawdopodobniej konwój Szataha, doradcy byłego premiera Sada Haririego. Szatah jechał do domu Haririego, gdzie miało się rozpocząć posiedzenie koalicji „14 marca" występującej przeciwko prezydentowi Syrii Baszarowi Asadowi.
Szatah był uważany za politycznego reprezentanta Haririego, który nie przebywa w Libanie od 2011 roku, gdy Hezbollah wraz sojusznikami obalił kierowany przez niego rząd jedności.
Do zamachu, w którym zginął Szatah, doszło na 20 dni przed rozpoczęciem procesu osób odpowiedzialnych za zabójstwo 14 lutego 2005 roku byłego premiera Rafika Haririego, ojca Saada, które pogrążyło Liban w niepokojach.
Źródło: Al-Dżazira
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA