fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kurski o Schetynie: Żałosne błaganie o litość

Jacek Kurski
Fotorzepa, Łukasz Solski
Nie ma już Grzegorza Schetyny, nastąpiły wczoraj dożynki w Platformie Obywatelskiej – powiedział Jacek Kurski z Solidarnej Polski w porannym programie Radia ZET Moniki Olejnik.
Kurski w rozmowie z Moniką Olejnik powiedział, że według niego Schetyna dostał ultimatum – "będziesz kimś w więzieniu albo nikim w Platformie".
- Tusk się szykuje na nieuniknioną klęskę polityczną. Na kolegach, którzy potencjalnie mogliby mu przegryźć aortę i go wykrwawić, dokonał mordu rytualnego – ocenił Kurski. – To łkanie i czołganie się Schetyny do Tuska i błaganie o litość było tak rozpaczliwie żałosne, że ja pomyślałem, że Schetyna dostał następujące ultimatum: albo będziesz kimś w więzieniu, albo będziesz nikim w Platformie – mówił Kurski.
- Moim zdaniem on był przerażony tym, co może wynikać z odpowiedzialności jego środowiska za aferę informatyczną – stwierdził wiceprezes SP, który zwrócił uwagę na słowa szefa CBA, Pawła Wojutnika, który nazwał aferę informatyczną największą w ciągu ostatnich 25 lat, co Kurski odebrał jako groźbę pod adresem Schetyny.
Kurski dodał, że nie jest mu żal Schetyny, "który wcześniej wykończył Gilowską, Rokitę, Płażyńskiego, Piskorskiego, Olechowskiego i wielu innych". - Dzisiaj sam został wykończony - dodał Kurski.
Grzegorz Schetyna nie znalazł się w zarządzie krajowym Platformy Obywatelskiej. Podczas głosowania na Rajdzie Krajowej PO były wicepremier otrzymał tylko 147 głosów.
Andrzej Halicki, który rekomendował kandydaturę Schetyny, uznał ten wynik za bardzo dobry. - Wynik uważam za bardzo pozytywny - powiedział PAP. Zapytany o przyszłość polityczną Schetyny, odpowiedział, że przed nim Wigilia. Nie chciał powiedzieć, czy będzie on kandydował do europarlamentu.
Premier zadeklarował, że "na pewno" będzie współpracował ze Schetyną, ale - jak zastrzegł - "już na ustalonych, klarownych, jasnych warunkach". Wcześniej podkreślił, że "jeśli chce się wzmocnić partię polityczną, to nigdy drogą do wzmocnienia swojej partii nie jest osłabianie jej lidera".
Pierwszą wiceprzewodniczącą partii została marszałek Sejmu Ewa Kopacz z wynikiem 249 głosów. Pozostałymi wiceprzewodniczącymi PO zostali: Hanna Gronkiewicz-Waltz (281 głosów), Cezary Grabarczyk (274 głosy), Radosław Sikorski (273 głosy) i Bogdan Borusewicz (294 głosy).
Sekretarzem generalnym partii został Paweł Graś. Otrzymał 278 głosów. Skarbnikiem został Łukasz Pawełek (303 głosy).
Do zarządu partii dostali się Urszula Augustyn (252 głosy), Jadwiga Rotnicka (224 głosy), Tomasz Siemoniak (246 głosów), Danuta Pietraszewska (193 głosy) i Jacek Rostowski (204 głosy). Schetyna otrzymał tylko 147 głosów i nie znalazł się w zarządzie.
Zanim doszło do głosowania Schetyna wyraził swoją lojalność wobec Tuska. - Nikt nie kwestionuje twojego przywództwa Donaldzie, nam tylko chodzi o to, żebyśmy mogli rozmawiać w liczbie mnogiej. Chcemy mieć wpływ na przyszłość partii. Wydaje mi się, że jedno i drugie można połączyć - mówił polityk. Pomimo braku poparcia Tuska Schetyna zaapelował o głosy. - Chcę kandydować do zarządu krajowego. Proszę, bądźmy rozsądni i bądźmy zawsze razem - zakończył.
Źródło: Radio Zet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA