fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Brytyjskie "nie" nie wpływa na Francję. Bundeswehra zostaje w domu

AFP
Prezydent Francois Hollande oświadczył, że mimo braku zgody Wielkiej Brytanii na interwencję w Syrii Francja gotowa jest wysłać tam swoje wojska. Niemcy także wykluczają udział w działaniach zbrojnych.
Głosowanie brytyjskiego parlamentu nie zmieni postanowień Francji - podkreślił prezydent.
Więcej o sytuacji w SyriiW wywiadzie dla "Le Monde" Hollande powiedział, że Francja rozważa wszelkie możliwości i że żadna decyzja nie zostanie podjęta bez głębokiej analizy.  Nie wykluczył jednak, że działania wojskowe w Syrii mogą zostać podjęte jeszcze przed najbliższą środą.
Berlin natomiast wykluczył udział niemieckiej armii w jakiejkolwiek interwencji zbrojnej w Syrii.
Minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle w wywiadzie dla sobotniego wydania dziennika "Neue Osnabruecker Zeitung" powiedział, że Niemcy nie wezmą udziału w międzynarodowej akcji wojskowej przeciwko Syrii.
"O udział w takiej akcji nikt się do nas nie zwracał, a i my nie bierzemy jej pod uwagę" - powiedział Westerwelle. Jego wypowiedź przytoczyła agencja dpa. Niemiecka konstytucja uzależnia użycie niemieckich żołnierzy poza granicami kraju od zgody parlamentu.
Po ujawnieniu użycia 21 sierpnia na przedmieściach Damaszku broni chemicznej przedstawiciele rządu w Berlinie oświadczali wielokrotnie, że zbrodnia powinna zostać ukarana; zapowiadali "konsekwencje", nie precyzując jednak, co rozumieją pod tym pojęciem.
W wywiadzie dla "Neue Osnabruecker Zeitung" Westerwelle wyjaśnił: "Naciskamy na to, by Rada Bezpieczeństwa ONZ uzgodniła wspólne stanowisko oraz by inspektorzy ONZ możliwie szybko zakończyli prace".
Merkel przeprowadziła w czwartek szereg rozmów telefonicznych, omawiając sytuację w Syrii między innymi z prezydenten Rosji Władimirem Putinem i Francji Francoisem Hollande'em.
W rozmowie z prezydentem USA Barackiem Obamą opowiedziała się za rozpatrzeniem wydarzeń w Syrii na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, która "musi stanąć na wysokości zadania". Po zakończeniu misji w Syrii ONZ-owscy eksperci ds. broni chemicznej powinni bez zwłoki przesłać sprawozdanie Radzie Bezpieczeństwa ONZ, aby ta mogła podjąć działania. Merkel i Obama uzgodnili, że będą konsultować się w sprawach dotyczących ewentualnej międzynarodowej reakcji na to przestępstwo.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA