Jak informuje NRK ptak zachował się w lodzie "w niezwykle dobrym stanie".

Zamarzniętego w lodzie ptaka odnalazł funkcjonariusz Norweskiej Agencji Nadzoru nad Naturą (wchodzącej w skład Agencji Środowiska) na krawędzi zaspy w górach w gminie Oppdal - poinformował Jorgen Rosvold, badacz Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii.

Rosvold należy do zespołu, który przeprowadzi wiwisekcję ptaka, aby sprawdzić w jakim stanie są jego organy wewnętrzne.

Dokładne określenie wieku zwierzęcia będzie możliwe za pomocą datowania z użyciem węgla. Jeśli potwierdzi się, że ptak ma ponad 4 tys. lat będzie to oznaczało, że latał po norweskim niebie w epoce kamienia.

Rosvold podkreśla, że jak dotąd norwescy badacze nigdy nie mieli okazji zobaczyć jak wygląda wnętrze organizmu liczącego 4 tys. lat ptaka.

Badanie organów wewnętrznych pozwoli ustalić jakie warunki naturalne panowały na terenach, które zamieszkiwał ptak przed czteroma tysiącami lat.

Dotychczasowe badania szczątków ptaka wykazały dużą zawartość tłuszczu w jego organizmie - co świadczyłoby o tym, że w momencie śmierci był zdrowy. - Prawdopodobnie złapał go rosomak lub lis. Rosomak mógł schować zdobycz pod lodem, by zostawić ją sobie na później - mówi Rosvold.