fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Projektem ustawy o Funduszu Medycznym zajmie się podkomisja

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Jedenastoosobowa podkomisja zajmie się prezydenckim projektem ustawy o Funduszu Medycznym – zdecydowała w poniedziałek Sejmowa Komisja Zdrowia. Najwięcej wątpliwości budziły źródła finansowania Funduszu oraz zmiany w ustawie refundacyjnej.

Projekt ustawy o Funduszu Medycznym, przedstawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę kilka dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich, po początku budził wiele kontrowersji. Uwagi do projektu zgłaszały zarówno organizacje pacjentów onkologicznych i skupiających cierpiących na choroby rzadkie, jak i producentów leków.

Ponad dwugodzinna dyskusja, która zakończyła się powołaniem podkomisji, przeciągnęła się do późnych godzin wieczornych.

Czytaj także:

Przedstawiając projekt, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha przypomniał, że projekt jest realizacją zapowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o zapewnieniu pacjentom dostępu do innowacyjnych świadczeń medycznych.

Fundusz, którego budżet ma wynosić do 4 mld zł rocznie, zostanie podzielony na cztery subfundusze: infrastruktury strategicznej, modernizacji podmiotów leczniczych, rozwoju profilaktyki i terapeutyczno-innowacyjny. Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski uzupełnił, że projekt odnosi się do onkologii i chorób rzadkich, uzupełniając Narodową Strategię Onkologiczną i Narodowy Plan dla Chorób Rzadkich, nad którym pracuje obecnie resort zdrowia.

Zdaniem ekspertów, środki przewidziane na finansowanie każdego z subfunduszy są niewystarczające, by w pełni sfinansować choć jedno z zadań. Jak podkreślał poseł Lewicy Zdzisław Wolski, projekt zakłada, że na Fundusz rocznie przeznaczane będzie nie 4 mln zł, a „do 4 mld zł" i nie wiadomo, jakie środki ostatecznie zostaną na niego przeznaczone. Jak mówił, wszystko wskazuje na to, że Fundusz będzie finansowany z pieniędzy w dyspozycji ministra zdrowia. Brak jasnego wskazania źródeł finansowania krytykowali też posłowie PO.

Wiele wątpliwości wzbudziły też wprowadzane w projekcie zmiany w ustawie refundacyjnej, szczególnie zwiększenie roli Komisji Ekonomicznej (KE) w ocenie wniosków refundacyjnych. Jak pisaliśmy w poniedziałkowym artykule, powiększona z 17 do 20 osób KE nabędzie wyłączne prawo do negocjowania z firmami farmaceutycznymi cen leków refundowanych. Dziś ostateczna decyzja należy do ministra zdrowia.

Zwiększenie uprawnień KE zaskoczyło też Bolesława Piechę z PiS i przewodniczącego Sejmowej Komisji Zdrowia Tomasza Latosa. Przeciw zmianom w części dotyczącej refundacji opowiedzieli się też partnerzy społeczni, m.in. z Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego czy Infarmy.

Etap legislacyjny: skierowany do prac w podkomisji

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA