fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Bolą cię stawy? Łykanie tabletek przeciwbólowych może zaszkodzić sercu

AdobeStock
Osoby cierpiące na chorobę zwyrodnieniową stawów, które w celu złagodzenia bólu stosują leki przeciwzapalne, są ponad dwukrotnie bardziej narażone na powikłania sercowo-naczyniowe. – To jedna z tych sytuacji, kiedy leczenie jest tak samo złe jak choroba – twierdzą specjaliści.

Z objawami choroby zwyrodnieniowej stawów (ChZS) zmaga się ponad 30 proc. osób po 25. roku życia – jest to najczęstsze schorzenie układu ruchu. Rozwija się w wyniku niszczenia chrząstki stawowej, której zadaniem jest amortyzowanie stawu i umożliwienie przesuwania się powierzchni stawowych. Destrukcja chrząstki powoduje ocieranie się o siebie kości, co prowadzi do obrzęku stawów i bólu.

Czytaj też: Co jeść, by uniknąć bólu stawów?

Nie ma lekarstwa, które mogłoby spowodować cofnięcie się choroby zwyrodnieniowej stawów. Chorym pozostaje tylko łagodzenie objawów, czyli przede wszystkim bólu. W tym celu najczęściej stosuje się niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ). Wiele z nich dostępnych jest bez recepty, a pacjenci stosują je przewlekle.

Badania zaprezentowane przez naukowców na kongresie Europejskiej Ligi Przeciw Reumatyzmowi 2018 (EULAR) pokazały, że w przypadku pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów niesteroidowe leki przeciwzapalne ponad dwukrotnie zwiększają ryzyko schorzeń układu krążenia. – Nie ma dobrego rozwiązania dla osób z chorobą zwyrodnieniową. Leczenie okazuje się równie złe jak sam problem – powiedział jeden z autorów badań, dr Aslam Anis z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej w Vancouver w Kanadzie.

Już wcześniejsze badania wykazywały, że choroba zwyrodnieniowa stawów jest  niezależnym czynnikiem zwiększającym ryzyko schorzeń układu krążenia. Kanadyjscy naukowcy postanowili przyjrzeć się, w jakim stopniu przyczynia się do tego częste zażywanie przez chorych niesteroidowych leków przeciwzapalnych, które m.in. mogą zwiększać ryzyko zawału .

Zespół dr Aslama Anisa przeanalizował dokumentację medyczną 7743 osób z chorobą zwyrodnieniową stawów oraz 23 239 osób bez choroby zwyrodnieniowej stawów, które odpowiadały chorym wiekiem i płcią.

Stosowanie NLPZ w grupie chorych na ChZS m.in. zwiększyło ryzyko wystąpienia zastoinowej niewydolności serca o 44,8 proc., ryzyko choroby niedokrwiennej serca o 94,5 proc, a ryzyko udaru o 93 proc.

Zdaniem badaczy ryzyko może być nawet większe, ponieważ w analizach brano pod uwagę tylko leki przepisane przez lekarza. Nie uwzględniono wpływu NLPZ dostępnych bez recepty, takich jak ibuprofen czy naproksen.

 

 

 

Trzeba ograniczać inne czynniki ryzyka

Lekarze przyznają, że skutki uboczne wywoływane przez niesteroidowe leki przeciwzapalne to duży problem i na razie nie ma sposobu na to, by go rozwiązać. W chorobie zwyrodnieniowej stawów trudno obejść się bez leków przeciwbólowych. Lekarze mogą jedynie apelować o ostrożność, czyli stosowanie najmniejszych skutecznych dawek. Zwracają uwagę na częstsze korzystanie z fizjoterapii i regularne wykonywanie zaleconych przez fizjoterapeutę ćwiczeń, które wzmocnią mięśnie i odciążą dzięki temu stawy. 

Ważne jest również minimalizowanie wszystkich czynników, które zwiększają ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych, a są to: nadciśnieniecukrzyca, hipercholesterolemia czy nadwaga. A zatem powinniśmy regularnie kontrolować ciśnienie krwi, poziom glukozy i cholesterolu, a także utrzymywać prawidłową masę ciała. 

W przypadku zaawansowanej choroby zwyrodnieniowej, np. stawu kolanowego czy biodrowego, najlepszą opcją leczenia może okazać się wymiana stawu na endoprotezę. Często to jedyne rozwiązanie, pozwalające uniknąć przewlekłego stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych i związanych z tym skutków ubocznych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA