fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Niebezpieczna rewolucja RIO Gdańsk

Straż pożarna
Adobe Stock
Regionalne Izby Obrachunkowe nie uczą się na swoich błędach z przeszłości w sprawie strażaków ochotniczych straży pożarnych. Sprawa zatrudniania kierowców i konserwatorów OSP przez gminy to deja vu, tak jak kiedyś sprawa ekwiwalentu za udział w działaniach ratowniczych, tylko że do kwadratu.

Z początkiem 2020 r. Kolegium Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku w swojej uchwale 23 stycznia 2020 r. (Nr 054/g218/I/20) dokonało wykładni przepisów ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Wykładnia ta sprowadza się do uznania, że gminy nie mają prawa zatrudniania czy to na umowę o pracę czy na umowę zlecenie kierowców ochotniczych straży pożarnych (OSP), którzy wyjeżdżają do działań ratowniczych na terenie tych gmin i w sąsiedztwie. Kierowcy tacy za kierowanie pojazdami OSP powinni otrzymywać jedynie ekwiwalent pieniężny za udział w działaniach ratowniczych na podstawie art. 28 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, który wypłacają ochotnikom gminy. RIO Gdańsk uznało, że dopuszczalne jest wyłącznie zawieranie przez gminy umów zleceń ze strażakami ochotnikami na konserwacje sprzętu przeciwpożarowego. Wykładnia ta spowodowała ogólnopolskie wrzenie w samorządach gminnych i ochotniczych strażach pożarnych. Gminy w obawie przed stanowiskiem RIO Gdańsk zaprzestały z początkiem 2021 r. zawierać dotychczasowe umowy z kierowcami, co zagroziło brakiem wyjazdów ochotniczych straży pożarnych do działań ratowniczych.

Podważenie ogólnopolskiej wieloletniej praktyki

Wykładnia RIO Gdańsk budzi całkowite zdumienie. Krajowa Rada Regionalnych Izb Obrachunkowych, która skupia prezesów regionalnych izb obrachunkowych z całej Polski w 2001 r. przedstawiła swoje coroczne sprawozdanie dla Sejmu i Senatu z działalności izb i wykonania budżetu przez jednostki samorządu terytorialnego. W sprawozdaniu tym wskazano, że regionalne izby obrachunkowe w 2000 r. skontrolowały w całej Polsce 216 gmin, co stanowiło 8,9 % gmin w Polsce, w zakresie wykonywania zadań z zakresu ochrony przeciwpożarowej. W sprawozdaniu wskazano, że gminy ponosiły na OSP wydatki osobowe w postaci wynagrodzenia kierowców wozów bojowych. Wypłata wynagrodzeń kierowcom odbywała się w formie ryczałtu lub w oparciu o umowę o pracę. Ani Krajowa Rada RIO ani regionalne izby obrachunkowe nie kwestionowały praktyki zatrudniania kierowców OSP przez gminy, co należy odczytywać jako akceptację tych praktyk jako zgodnych z prawem. Od 2000 r. nie zmienił się także w zasadniczym zakresie artykuł 32 ust. 2 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, który ma w tej sprawie fundamentalne znaczenie. Stanowisko to zostało dodatkowo potwierdzone przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Opolu, która w swojej uchwale z dnia 30 czerwca 2010 r., sygn. 14/29/2010 uznała jako zgodne z prawem ponoszenie przez gminy kosztów związanych „z wynagrodzeniem kierowców samochodów ciężarowych służących ochronie przeciwpożarowej, zatrudnionych w urzędzie gminy w ramach umowy o pracę".

Nie dziwi więc, że sprawie wykładni RIO Gdańsk wystąpił do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej, stojąc na słusznym stanowisku, że „jednostki samorządowe szczebla gminnego mają prawo do zatrudniania na podstawie umowy o pracę lub umowy zlecenia kierowców (kierowców-konserwatorów) OSP, a koszty z tym związane stanowią koszty zapewnienia gotowości bojowej tych OSP".

Samotność RIO Gdańsk i brak wniosków z przeszłości

Wykładnia gdańskiej izby jest błędna i nie znajduje oparcia w stanowiskach innych organów i instytucji w Polsce. Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 14 maja 2009 r., I UK 351/08 nie dopatrzył się niezgodności z prawem zawierania przez gminy umów z kierowcami i konserwatorami OSP. Podobnie sądy powszechne w orzeczeniach dotyczących sporów z udziałem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w których pojawiał się wątek zawierania przez gminy umów z kierowcami nie dopatrzyły się aby gminy naruszały w przedmiotowych zakresie prawo (Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 czerwca 2018 r., III AUa 257/18; Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 6 kwietnia 2016 r., III AUa 1154/15, Wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce z 17 maja 2018 r., III U 68/18). W 2019 r. Najwyższa Izba Kontroli wydała jedyny od co najmniej kilkunastu lat kompleksowy raport na temat finansowania ochotniczych straży pożarnych. NIK dostrzegł podczas kontroli, że takie umowy są zawierane, ale nie zakwestionował tych praktyk jako niezgodnych z prawem.

Z podobną praktyka podważania ogólnopolskiej wieloletniej praktyki wykładni i stosowania prawa w zakresie funkcjonowania OSP, mieliśmy już do czynienia w latach 2006-2007. W tamtym czasie RIO Kraków stanowiskiem ówczesnego prezesa Janusza Kota podważyło praktyki wypłaty ekwiwalentu pieniężnego dla strażaków ochotników za udział w działaniach ratowniczych. W sukurs RIO Kraków przyszło MSWiA, co spowodowało procesy sądowe i odrzucenie przez sądy powszechne i administracyjne wykładni RIO Kraków, praktycznie w jednolitej linii orzeczniczej i powrót do pierwotnej wykładni.

W oczekiwaniu na stanowisko MSWiA

Uzasadnieniem zawierania przez gminy umów o pracę lub umów zleceń z kierowcami i konserwatorami OSP nie jest korporacyjna walka strażaków-ochotników o dodatkowe przywileje i dodatkowe wynagrodzenie wbrew ochotniczemu etosowi. Słusznie dostrzegła Najwyższa Izba Kontroli w raporcie w 2019 r., że problemy w zapewnieniu bezpieczeństwa pożarowego w gminach wynikają m.in. odpływu młodzieży z wiosek do miast, braku woli pracodawców aby zwalniać swoich pracowników i jednocześnie strażaków do działań ratowniczych, rozproszenia strażaków na terenie gminy oraz okresowe natężenie prac polowych rolników, którzy są jednocześnie strażakami miejscowych OSP. W takim kontekście społecznym jedynym sposobem rozwiązania tych problemów stało się zawieranie umów przez gminy z kierowcami i konserwatorami OSP, co pozwala zapewnić większą ich dyspozycyjność do działań ratowniczych. Pozostali członkowie OSP w dalszym ciągu uczestniczą w działaniach ratowniczych za symboliczny ekwiwalent pieniężny. W Irlandii praktykuje się zatrudnianie strażaków ochotników. W Czechach kierowcy-operatorzy, będący jednocześnie członkami straży ochotniczych są zatrudniani przez gminy na podstawie umowy o pracę.

Należy wyrazić nadzieję że tym razem MSWiA nie popełni błędu z 2007 r. i nie poprze wykładni RIO Gdańsk, co uderzy de facto w efekcie w bezpieczeństwo przeciwpożarowe wszystkich mieszkańców gmin i spowoduje problem z wyjazdem OSP do działań ratowniczych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA