Rodzina Flinta postanowiła sprzedać dom, w którym doszło do tragedii zaraz po załatwieniu wszystkich spraw spadkowych. Cena wywoławcza to 1,450 mln funtów czyli ponad 7 mln złotych.

Dom znajduje się w miejscowości Great Dunmow w hrabstwie Essex. To zabytkowy budynek mieszkalny z epoki Tudorów, wybudowany na przełomie XV i XVI wieku.

W domu, o powierzchni 236 metrów kwadratowych, są cztery sypialnie, cztery łazienki, cztery salony, spora kuchnia, jadalnia oraz gabinet, a także duża garderoba, oranżeria, a także pralnia.

W domu zachowano bardzo dużo oryginalnych elementów, m.in. kamienne podłogi, drewniane belki stropowe, ale instalacja elektryczna, kanalizacja i kuchnia oraz łazienki są nowoczesne. W domu zostało zachowanych wiele starych, drewnianych szaf, drewniane okiennice oraz futryny, a także wiele metalowych okuć. W oryginalnych kominkach są zamontowane współczesne grzejniki oraz tzw. kozy.

Poza tym na działce, na której stoi dom jest kilka dodatkowych budynków w których jest m.in. siłownia, warsztat, kilka garaży, stodoła. Dom otacza ogród w którym jest staw oraz łąki. Cała działka ma powierzchnię ponad 24 tys. metrów kwadratowych.

Keith Flint usiłował sprzedać posiadłość kilka miesięcy przed śmiercią, ale nie znalazł nabywcy. Dom kupił w 1997 roku za 200 tys. funtów czyli niecały milion złotych.