fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Kamila Spalińska: planując urlop, lepiej nie zapominać o sądzie

Adobe Stock
Warto przed wyjazdem na wakacje upewnić się, czy nie wyznaczono terminu rozprawy – mówi Kamila Spalińska, sędzia wizytator SO w Warszawie.

Wyjazd wakacyjny to nerwówka dla osób spodziewających się pozwu czy wezwania na sprawę. Czy w czasie epidemii korespondencja z sądem wygląda inaczej ?

Po okresowym wstrzymaniu wysyłki pism z sądu z powodu epidemii teraz odbywa się to normalnie. Jeżeli spodziewamy się rychłego wezwania na rozprawę, warto przed wyjazdem upewnić się, czy wyznaczono termin rozprawy i na kiedy. Można to zrobić w siedzibie sądu, w biurze obsługi interesanta, telefonicznie lub mailowo. Polecam założenie konta w portalu informacyjnym sądu, co jest dostępne dla każdej osoby będącej stroną postępowania i umożliwia podgląd czynności sędziego i sądu w konkretnej sprawie.

A jak wygląda sytuacja osoby, która dopiero spodziewa się doręczenia odpisu pozwu?

Podobnie. Zakładam, że sprawa już jest zarejestrowana i ma sygnaturę akt. Nawet jeśli jeszcze nie doręczono odpisu pozwu, pozwany ma prawo uzyskać informacje o jego treści i zapoznania się z aktami.

Czy dwa awiza wystarczą do doręczenia, czy też musi być już uruchomiony komornik?

Wprowadzony od 7 listopada 2019 r. przepis art. 1391 k.p.c. uruchamia komornika dopiero po dwukrotnej nieudanej próbie bezpośredniego doręczenia odpisu pozwu. Jeśli wysłana z sądu przesyłka powróci po podwójnej awizacji do sądu, należy wysłać ją ponownie i dopiero druga nieudana próba doręczenia pisma (nie tylko pozwu, ale też np. postanowienia o przekazaniu sprawy do innego sądu, nakazu zapłaty) powoduje, że powód musi wystąpić o doręczenie komornicze. Tego trybu nie trzeba stosować, jeśli powód wykaże, że pozwany mieszka pod wskazanym w pozwie adresem. Ta procedura w zasadzie gwarantuje, że nawet czterotygodniowy wyjazd nie będzie wymagał angażowania komornika, jeśli oczywiście pozwany choćby w ostatnim dniu przesyłkę odbierze.

Czy pełnomocnictwo pocztowe uprawnia do odebrania każdej przesyłki, także np. pozwu rozwodowego?

Doręczenie przesyłki pełnomocnikowi działającemu na podstawie pełnomocnictwa pocztowego jest traktowane jak doręczenie bezpośrednio adresatowi. Tak samo traktuje się doręczenie dorosłemu domownikowi. Nie będzie skuteczne doręczenie pozwu czy innego pisma z sądu do rąk przeciwnika procesowego, jeśli mieszkają pod jednym dachem. To częsta sytuacja w sprawach o rozwód. Może się zdarzyć, że przesyłkę z sądu odbierze przeciwnik procesowy jako dorosły domownik, co jest oczywiście nieprawidłowe, ale rolą sądu jest sprawdzenie tej okoliczności, zwłaszcza w braku reakcji adresata. Doręczenie pozwu do rąk osoby nieuprawnionej nie ma skutku wobec adresata.

Czy łatwiej w tym czasie przywrócić termin sądowy?

Przywrócenie terminu procesowego lub sądowego następuje, gdy strona uprawdopodobni, że uchybiła terminowi bez swej winy. Niezachowanie terminu przez wyjazd wakacyjny będzie usprawiedliwione, jeśli występujący z wnioskiem o przywrócenie terminu uprawdopodobni, że gdy przesyłka była awizowana, nie przebywał w miejscu zamieszkania. Może to uczynić np. za pomocą dokumentów w postaci umowy o usługę turystyczną, biletów lotniczych, wyciągów z rachunków bankowych potwierdzających dokonywanie transakcji za granicą. Ważne, aby wniosek o przywrócenie terminu złożyć w terminie tygodnia od dnia, kiedy faktycznie dowiedzieliśmy się o nałożonym przez sąd obowiązku. W przeciwnym razie zostanie odrzucony.

A nie grożą nam jakieś prostsze doręczenia, np. nakazu zapłaty lub zawiadomienie o rozprawie?

Pomimo zapowiedzi doręczeń elektronicznych nie ma możliwości skutecznego doręczenia odpisu pozwu czy orzeczenia sądu inaczej niż w sposób wskazany w k.p.c. Co do doręczeń zawiadomień o rozprawie jest stosunkowo nowy przepis art. 1491 k.p.c., który umożliwia wzywanie stron, świadków, biegłych i innych osób w sposób, który uzna za najbardziej celowy, np. za pośrednictwem poczty elektronicznej. Takie zawiadomienie jest skuteczne, gdy nie ma wątpliwości, że doszło do wiadomości adresata co najmniej na tydzień przed posiedzeniem, a w wypadkach pilnych termin ten może być skrócony do trzech dni. Strona, która otrzyma mail z sądu wzywający do stawiennictwa na rozprawie wyznaczonej niespodziewanie w trakcie wyjazdu wakacyjnego, może swoją nieobecność usprawiedliwić i/lub złożyć wniosek o odroczenie rozprawy.

Czy lekarz sądowy jest konieczny do usprawiedliwienia choroby nad jeziorem?

Co do zasady nieobecność na rozprawie z powodu choroby można usprawiedliwić wyłącznie za pomocą zaświadczenia lekarza sądowego (art. 2141 k.p.c.). Jeśli z różnych przyczyn nie ma do takiego lekarza dostępu, można przedstawić zaświadczenie po dniu rozprawy, zależnie od okoliczności stanu faktycznego. W wyjątkowych sytuacjach należy przyjąć, że zaświadczenie nie musi być dołączone do wniosku o odroczenie rozprawy z powodu choroby, bo nie można go uzyskać. Wyjaśnienie tej okoliczności oraz wskazanie przybliżonego terminu wizyty u lekarza sądowego powinno znaleźć się we wniosku o odroczenie rozprawy złożonym przed jej terminem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA