fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Dziecko dwóch kobiet ma prawo do polskiego aktu urodzenia - sąd oddalił skargę prokuratora

Adobe Stock
Transkrypcja zagranicznego aktu urodzenia, w którym jako rodzice wpisane są dwie kobiety, była prawidłowa. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę prokuratury na decyzję Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Resort spraw wewnętrznych poinformował, iż nie zamierza zmieniać wzoru formularza aktu urodzenia, by ułatwić urzędnikom wykonywanie wyroku NSA z 10 października 2018 r.

WSA uznał, że Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego prawidłowo wykonał orzeczenie NSA wpisując akt urodzenia do polskich ksiąg stanu cywilnego. WSA podkreślił, że transkrypcja aktu urodzenia jest konieczna dla ochrony praw dziecka.

Dwie matki a porządek prawny RP

Sprawa dotyczy wpisania do polskich ksiąg stanu cywilnego aktu urodzenia chłopca, który przyszedł na świat w 2014 r. w Londynie z małżeństwa jednopłciowego. W Polsce jego matka wystąpiła o transkrypcję brytyjskiego aktu urodzenia synka. Zgodnie z nim rodzicami tego chłopca są dwie Polki. Kierownik USC w Krakowie odmówił, uznając że "transkrypcja taka byłaby sprzeczna z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP, bowiem w akcie urodzenia jako rodzice figurują dwie kobiety".

Matka złożyła skargę do WSA w Krakowie. Do postępowania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który podkreślał, że polskie przepisy pozwalają na transkrypcję aktu urodzenia tego dziecka - trzeba tylko stosować je zgodnie z Konstytucją i Konwencją o prawach dziecka, czyli zgodnie z zasadą priorytetu dobra dziecka.  Odmowa narusza też prawa dziecka do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, które gwarantuje art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Konwencja ta ma w Polsce pierwszeństwo przed ustawą.

W 2016 r. WSA oddalił skargę, powołując się na klauzulę porządku publicznego. Uznał, że wpisując w polskiej księdze urodzeń brytyjski akt, kierownik USC w rubryce ojciec musiałby wskazać kobietę. Zdaniem sądu pojęcie „rodziców" zawsze odnosi się do rodziców różnej płci.

Oprócz RPO,  w postępowaniu przed WSA w Krakowie brała udział na prawach strony także Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W swoim stanowisku Fundacja wskazała, że nie jest możliwe dokonywanie ponownej oceny transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia tego dziecka przez pryzmat zasady porządku publicznego.

NSA: dobro dziecka na pierwszym miejscu

Okoliczności te ostatecznie wyjaśnił NSA w wyroku z 10 października 2018 r. (sygn. II OSK 2552/16). NSA uznał, że skoro obecnie istnieje obowiązek dokonania transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia, aby obywatel RP mógł dostać dokument tożsamości, to nie może być tu mowy o klauzuli „porządku publicznego".

- Nie można uciekać od rozwiązania problemu, bo mamy do czynienia z dyskryminacją małoletniego obywatela RP - mówił sędzia.

NSA podkreślił, że odmowa transkrypcji stanowiłaby naruszenie praw dziecka wynikających m.in. z Konstytucji RP, Konwencji o Prawach Dziecka oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Wskazując na prawo Unii Europejskiej oraz wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej NSA stwierdził, że obowiązek transkrypcji aktu urodzenia, realizowany wyłącznie w celu ochrony praw dziecka i poświadczenia jego tożsamości, nie stoi w sprzeczności z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP oraz zasadami porządku publicznego. NSA przesądził o dopuszczalności transkrypcji aktu urodzenia.

Nie będzie zmian w rubrykach „matka" i „ojciec"

Po wyroku NSA z 10 października 2018 r. RPO w wystąpieniu do MSWiA zwracał uwagę, że urzędy stanu cywilnego mają problemy z wykonaniem wyroku NSA. Nie wiedzą bowiem m.in. jak prawidłowo wypełnić formularz aktu urodzenia, gdzie figurują rubryki „ojciec" i "matka". Rzecznik wyraził zaniepokojenie faktem, że MSWiA nie szuka rozwiązania tych trudności.

Podkreślał, że w najlepszym interesie dziecka jest dokonanie transkrypcji aktu urodzenia i umożliwienie wydania dokumentu tożsamości i nadania numeru PESEL. Realizacja tego interesu nie powinna zostać zakłócona przez organizacyjno-techniczne problemy związane z używaniem wzoru formularza aktu urodzenia.

Odpowiedź MSWiA jest negatywna, o czym RPO dowiedział się dzisiaj z serwisu Radia Maryja:

„Wskazana propozycja sprowadza się de facto do zastąpienia w akcie urodzenia oraz jego odpisach nazw obecnych rubryk dotyczących rodziców oznaczonych jako „matka" i „ojciec" – sformułowaniami typu „rodzic 1" i „rodzic 2", co byłoby sprzeczne z polskimi zasadami ustalającymi pochodzenie dziecka – poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński.

Jak dodał, nie bez znaczenia pozostaje konstytucyjna zasada ustrojowa dotycząca opieki państwa nad małżeństwem i rodziną. Stanowi ona, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajdują się pod opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA