fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport

Za miesiąc inwestor w Pesie

materiały prasowe
Do końca stycznia 2018 roku Pesa ma podpisać list intencyjny z inwestorem, a w dwa kolejne miesiące umowa ma być podpisana. Nie wiadomo kto wejdzie do należącej do osób prywatnych spółki, a zainteresowanych jest wielu: od Polskiego Funduszu Rozwoju, poprzez spółki Newag i Stadler po chińskich dostawców pociągów.

Właściciel Newag, Zbigniew Jakubas, w rozmowie z Rynkiem Kolejowym opowiadał się za konsolidacją producentów polskiego taboru i namawia do tego PFR. Jakubas w tym roku sprzedał Netię za 640 mln zł. Dostęp do pieniędzy ma także Stadler oraz chińscy producenci taboru. Konsorcjum banków, które w listopadzie pożyczyło Pesie 200 mln zł, już ma w radzie nadzorczej swojego człowieka. Jest nim Dariusz Krawczyk, który zajmował się restrukturyzacją spółki deweloperskiej Polnord. Zastąpił Wiesława Olszewskigo, rektora Wyższej Szkoły Gospodarki, a wcześniej m.in. dyrektora bydgoskiego oddziału Nordea Bank Polska.

Oczekuje się, że RN powoła 3 stycznia nowego dyrektora finansowego i będzie nim Andrzej Juszczyński, od lutego 2017 roku wiceprezes Polimex-Mostostal, również specjalista od restrukturyzacji.

Zadaniem nowych osób jest ścięcie kosztów, w tym redukcja zatrudnienia w działach nieprodukcyjnych. Oszczędności będą musieli poszukać także dostawcy.

Tymczasem w Pesie 3400 osób pracuje nad pociągami dla Deutsche Bahn, których pierwsza partia ma trafić do niemieckiego odbiorcy już w maju. Rzecznik Pesy Maciej Grześkowiak zapewnia, że nie będzie kolejnego poślizgu i problemy z uzyskaniem niemieckiej homologacji nie odsuną po raz kolejny wyznaczonego terminu. Hale wypełnione są również pociągami dla Przewozów Regionalnych i tramwajami dla Kijowa oraz Bydgoszczy. Tegoroczny portfel zamówień Pesy sięgnął 2 mld zł, a w 2016 roku przychody wyniosły 1,2 mld zł.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA