fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport morski

Miliardy pójdą w wodę. Port centralny ma być dużo droższy

Adobe Stock
Już nie dziewięć jak wcześniej zakładano, ale dwanaście miliardów złotych ma kosztować budowa Portu Centralnego w Gdańsku. W blisko półtora roku po ogłoszeniu planów inwestycyjnych, gotowa jest jej koncepcja. Przedstawiono ją w gdańskim porcie w poniedziałek.

Realizacja gigantycznego przedsięwzięcia ma się rozpocząć jeszcze w tym roku. Natomiast pierwsze terminale powinny być gotowe za dziesięć lat – w 2029 r.

Port Centralny obejmie ok. 1400 hektarów akwenu oraz 410 hektarów na lądzie. Projekt przewiduje powstanie 9 terminali. Wybudowane zostaną 4 obrotnice i trzy tory, którymi podpływać będą statki. - Przewidujemy budowę 19 kilometrów nabrzeży eksploatacyjnych oraz 8,5 kilometra falochronów – informuje Marcin Osowski, wiceprezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG) ds. infrastruktury. Budowa będzie przebiegać w trzech etapach.

W nowym porcie mają znaleźć się terminale: pasażerski, masowy, drobnicowy oraz terminal ro-ro. Jeszcze nie wiadomo, które powstaną jako pierwsze. Zadecyduje o tym zapotrzebowanie rynku. Rozmowy z potencjalnymi operatorami terminali już trwają. Szacuje się, że po zakończeniu rozbudowy przez Gdańsk mogłoby rocznie przechodzić nawet 100 mln ton ładunków.

Za opracowanie koncepcji całego przedsięwzięcia odpowiadało konsorcjum firm Projmors Biuro Projektów Budowlanych i Mosty Gdańsk. Przygotowano 6 wstępnych koncepcji Portu Centralnego. Ostatecznie wybrano jedną. Jednak ay zrealizować budowę poszczególnych etapów, konieczne są m.in. prace archeologiczne, badania środowiskowe i projekty budowlane.

Zarząd portu planuje zrealizować inwestycję z wykorzystaniem formuły Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Już wcześniej rozpoczęto rozmowy dla zapewnienia finansowania pierwszej części projektu, czyli budowy dwóch-trzech terminali. Chodzi w nich m.in. o ustalenie możliwości finansowych potencjalnych partnerów prywatnych oraz dokonanie podziału odpowiedzialności za poszczególne elementy projektu.

Gdańsk jest jednym z najszybciej rozwijających się portów na Bałtyku. W ub. roku przeładowano tam 49 mln ton towarów. To o jedną piątą więcej niż w roku 2017. Wzrosła także liczba statków handlowych, które wchodzą do portu. W 2018 roku Gdańsk odnotował o 357 zawinięć więcej niż rok wcześniej. Zapowiada to wzmocnienie konkurencyjnej pozycji Gdańska wobec innych bałtyckich portów. – Naszym celem na 2019 rok jest awans na 3. pozycję. Obecnie zajmuje ją rosyjski Primorsk, w którym przeładowano ponad 53 mln ton przy 7-procentowym spadku dynamiki – zapowiedział Łukasz Greinke, prezes ZMPG.

Do budowy nowego Portu Zewnętrznego przymierza się także Gdynia. Miałby być gotowy w ciągu dekady. Również i to przedsięwzięcie ma być realizowane w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Partnerem mógłby zostać najprawdopodobniej operator kontenerowy.

Centralną częścią Portu Zewnętrznego będzie terminal kontenerowy. W pierwszym etapie jego zdolności przeładunkowe wyniosą 2 mln kontenerów rocznie. W późniejszym etapie może on zostać rozbudowany do zdolności 2,5 mln kontenerów. Port Zewnętrzny będzie posiadał nabrzeże o długości 2500 metrów i szerokości 700 metrów, a maksymalna wielkość obsługiwanych kontenerowców sięgać będzie 30 tysięcy TEU (standardowych kontenerów 20-stopowych).

Port będzie miał swój początek na przedłużeniu Nabrzeża Śląskiego. Plany obejmują również powstanie terminala LNG, a także budowę elektrowni.

Gdynia, podobnie jak Gdańsk, także poprawia wyniki przeładunkowe. W pierwszym kwartale przeładowano w gdyńskim porcie 6,06 mln ton towarów. To o 14 proc. więcej niż w pierwszych trzech miesiącach 2018 r., który dla portu okazał się rekordowym – ogółem przeładowano w nim 23,5 mln ton. - Zakładamy, że rok 2019 będzie co najmniej tak dobry jak rok ubiegły w wielkości wykonanych przeładunków – skomentował Adam Meller, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA