Reklama

Michał Szułdrzyński: Kto nam da wolność

Z mieszanymi uczuciami obserwuję protest przedsiębiorców przeciw obostrzeniom związanym z pandemią. Sytuacja właścicieli hoteli, pensjonatów, barów i restauracji jest fatalna. Szczególnie tych w miejscowościach górskich, gdzie w szczycie świąteczno-feryjnym trzeba zarobić na cały rok. Decyzja o zamknięciu stoków, miejsc noclegowych i jadłodajni była dla nich ciosem. Decyzję tę podjął zaś rząd, więc przedsiębiorcy uważają, że ich często przez lata budowane biznesy upadają dziś z powodu działań władz państwowych.
Policja w restauracji w Bukowinie Tatrzańskiej, otwartej mimo lockdownu.

Policja w restauracji w Bukowinie Tatrzańskiej, otwartej mimo lockdownu.

Foto: AFP

Ale tu pojawiają się kłopoty. Przede wszystkim pewna linia argumentacyjna. Konstytucja gwarantuje nam wolność działania gospodarczego, której nie mogą nam odebrać rozporządzenia rządu – twierdzą protestujący. Jakoś nie bardzo ufam tym, którzy ogłaszają się obrońcami wolności. Analogie historyczne są często mylące, ale czasem naprawdę warto pamiętać, że targowica, która doprowadziła do upadku Polski w XVIII w., odwoływała się do troski o wolności szlacheckie i religijne, którym miały jakoby zagrażać reformy trzeciomajowe.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama