fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

W rodzinnych firmach można pracować długie lata

Adobe Stock
Prosta struktura organizacyjna ułatwiająca szybkie decyzje, czasami wodzowski styl kierowania – to najczęściej wskazywane cechy pracy w familijnych biznesach.

– Między właścicielem firmy rodzinnej a jej pracownikami istnieje zdecydowanie silniejsza więź osobista i psychologiczna, niż ma to miejsce w przedsiębiorstwach innego typu – twierdzi Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego (IBR), który w przeprowadzonym latem br. badaniu sprawdzał, czym różni się praca w firmach rodzinnych i nierodzinnych oraz dlaczego warto pracować w tych pierwszych.

Może być to ważne dla milionów pracowników, gdyż –jak szacuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości – w naszym kraju działa około miliona firm rodzinnych, które stanowią ok. 60 proc. małych i średnich przedsiębiorstw. Według PARP to właśnie sektor MŚP zatrudnia prawie 70 proc. pracowników – co z kolei oznacza, że spora część Polaków pracowała, pracuje albo będzie pracować w familijnym biznesie.

Badanie, które objęło setkę pracowników, dowodzi, że aż 83 proc. z nich ceni przede wszystkim bardziej płaską strukturę organizacyjną rodzinnych firm, która zapewnia większą dostępność pracownika do osób decyzyjnych. Brak rozbudowanej hierarchii bardzo przyspiesza proces podejmowania decyzji – na ten atut zwraca uwagę dwie trzecie uczestników badania. Doceniają go często specjaliści i menedżerowie przychodzący do rodzinnych biznesów z korporacji, gdzie decyzje dotyczące nowej inwestycji, jak i zatrudnienia nowego pracownika wymagają niekiedy wielomiesięcznego procesu akceptacji. Ale ceniona przez wielu pracowników bliższa relacja z właścicielami nie każdemu odpowiada – nie bez powodu część menedżerów, którzy po latach kariery w korporacji przeszli do pracy w rodzinnym biznesie, długo tam nie wytrzymuje. Jak przyznaje szefowa IBR, niekiedy właściciele chcą być informowani o wszystkim, co się dzieje w firmie i brać udział w podejmowaniu każdej, nawet błahej decyzji.

Zdaniem Andrzeja Bernatka, partnera w dziale doradztwa podatkowego w KPMG w Polsce, słabością firm rodzinnych w naszym kraju jest często zbyt „wodzowski" sposób prowadzenia biznesu przez założyciela przywiązanego do swoich koncepcji zarządzania.

Kolejną słabością rodzinnych firm jest nepotyzm, czyli faworyzowanie członków rodziny, który dostrzega prawie połowa badanych przez IBR. Nepotyzm nie tylko zaniża wydajność pracy i może negatywnie wpływać na morale pracowników spoza rodziny, ale też często zniechęca do pracy w familijnym biznesie talenty z zewnątrz.

Zdaniem Łukasza Tylczyńskiego, eksperta IBR, zmiana pokoleniowa i konieczność zwiększenia innowacyjności, sprawią, że w rodzinnych firmach przybędzie propozycji pracy dla doświadczonych menedżerów. Wtedy może się jednak pojawić inny problem; tylko 9 proc. badanych uważa, że firmy rodzinne oferują konkurencyjne płace. W dodatku 60 proc. ankietowanych nie ma najlepszej opinii o zasadach wynagradzania i możliwościach planowania kariery w familijnych biznesach.

Atrakcyjnym dla wielu pracowników atutem jest większa lojalność pracodawcy, którą docenia co drugi z badanych i związana z tym stabilność zatrudnienia. – W firmach rodzinnych pracownicy zatrudnieni są zwykle nie przez kilka, a przez kilkanaście lat – przypomina Adrianna Lewandowska.

Zdaniem Łukasza Tylczyńskiego ta stabilność zatrudnienia wynika z wielu czynników – na czele z tym, że firmy rodzinne podejmują decyzje w dłuższym horyzoncie czasowym. – Mają one bowiem na uwadze nie coroczne czy kwartalne wyniki, a utrzymywanie wartości przez lata, a nawet pokolenia. Dlatego również zatrudnienie pracownika postrzegają długoterminowo – wyjaśnia Tylczyński.

Taka dłuższa perspektywa wynika często z podejścia do biznesu i do życia właścicieli familijnych biznesów – aż 64 proc. uczestników badania IBR ocenia, że w firmach rodzinnych zarządzanie częściej niż w innych przedsiębiorstwach oparte jest na wartościach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA