fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Wyłudzenia VAT: Gangster już bez parasola ochronnego

CBA
Marcin B., mający być głównym organizatorem wielkich oszustw VAT, będzie ścigany czerwoną notą Interpolu.

Wielokrotnie karany i dotąd nietykalny Marcin B. – przestępca gospodarczy, który zdaniem śledczych był mózgiem gigantycznych wyłudzeń VAT w obrocie paliwami – będzie ścigany w całej Europie i na świecie. Jak dowiedziała się „Rz", prokuratura właśnie podjęła działania konieczne do wydania za nim ENA i międzynarodowego listu gończego.

– Skierowaliśmy do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec Marcina B. obejmujący kompleksowe zarzuty. Dotyczą kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i udziału w uszczupleniach VAT na kwotę 350 mln zł – potwierdza nam Paweł Sawoń, wiceszef Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. – Decyzja o aresztowaniu umożliwi poszukiwanie Marcina B. w krajach Unii Europejskiej i poza nią – wydanie ENA i międzynarodowego listu gończego z tzw. czerwoną notą – dodaje prok. Sawoń.

O zadziwiająco bezkarnej kryminalnej karierze Marcina B. napisaliśmy w poniedziałek. To on ma stać za jedną z największych afer – wyłudzeniami VAT, na której państwo straciło 350 mln zł. Chodzi o spółkę Roca, którą B. nieformalnie kierował. Z naszego śledztwa wynika, że biznes kontrolowali oficerowie polskich i rosyjskich służb specjalnych.

40-letni dziś Marcin B. to, jak ujawniła „Rzeczpospolita", wielokrotny przestępca gospodarczy, z sześcioma wyrokami skazującymi. Co zaskakujące, nigdy nie trafił do więzienia – sądy, mimo wagi zarzutów (m.in. kierowanie grupą przestępczą) skazywały go na wyroki w zawieszeniu. W ostatnim, z 2013 r., sąd w Gdańsku orzekł wobec B. też czteroletnie zakazy: prowadzenia działalności gospodarczej związanej z obrotem i produkcją paliw oraz komponentami do ich produkcji, i zasiadania w organach paliwowych spółek prawa handlowego. Mimo to Marcin B. od razu trafił do Roki i handlował paliwem. Według prokuratury – fikcyjnie, bo ten sam towar krążył z Polski do Rosji, wykazując obrót. Na rozkręcenie biznesu 10 mln zł miały wyłożyć polskie i rosyjskie służby, do zorganizowania i czuwania nad nim miał być wyznaczony Marcin B.

Na podejrzenie prania pieniędzy w Roce wpadł w 2014 r. GIIF, a spółkę rozpracowywał mazowiecki wywiad skarbowy. Marcin B. uciekł z Polski po tym, jak latem 2017 r. CBA zatrzymało ludzi z firmy Roca. Według naszych źródeł został uprzedzony o nalocie przez służby. Uciekł za granicę, dziś może być w Kaliningradzie. Krajowy list gończy wystawiono za nim już dwa lata temu (była w nim mowa o 30 mln zł uszczupleń VAT). Ale do dziś B. nie figuruje w bazie poszukiwanych.

Czy teraz to się zmieni? Kiedy sąd rejonowy zastosuje areszt wobec B,. prokuratura wystąpi do sądu okręgowego z wnioskiem o ENA i międzynarodowy list gończy. Notka ze zdjęciem B. trafi na stronę poszukiwanych Interpolu.

Jeden z obrońców Marcina B., mec. Robert Zawłocki, przyznaje, że nie wie, gdzie przebywa jego klient. – Wyjechał ponad dwa lata temu, kontakt z nim mam sporadyczny, z jego inicjatywy – mówi mec. Zawłocki, który stał się obrońcą B. do tzw. wątku z prokuratury w Gliwicach, dziś dołączonego do dużego śledztwa w Białymstoku. Dlaczego B. się ukrywa? – Wtedy, gdy zdecydował o wyjeździe z Polski, powiedział mi, że robi to z obawy o swoje życie – tłumaczy adwokat. Czy prawdą jest, że starał się o list żelazny w ABW? – Nic mi na ten temat nie wiadomo – ucina.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA