fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Bojowe drony szybciej uzbroją armię

materiały prasowe
W najbliższych tygodniach wojsko wybierze dostawców dronów, uzbrojonych w precyzyjne rakiety i zdolnych do długich misji zwiadowczych.

Cały program wyposażenia sił zbrojnych w bezzałogowy sprzęt rozpoznania i ataku zakłada pozyskanie w ciągu najbliższej dekady ponad 80 zestawów dronów o głównie do celów zwiadowczych i wsparcia artylerii, za sumę bliską 3 mld zł. Już wiadomo, że najmniejsze bezpilotowce dostarczy krajowy przemysł.

Liderzy bezpilotowców

Uzbrojonych , większych dronów polska zbrojeniówka nie produkuje, wydaje się więc przesądzone, że kontrakty przypadną koncernom dysponującym odpowiednimi technologiami. Liderami w tej dziedzinie są Amerykanie, (General Atomics Aeronautical Systems), producenci słynnych Predatorów i nowszych MQ 9 Reaper, wykorzystywanych na froncie walki z terroryzmem i firmy Elbit i IAI z Izraela, gdzie powstają drony z rodziny Heron i Hermes.

Jednak o prawo do zamówień na bojowe bezpilotowce upomina się też największa prywatna grupa zbrojeniowa w Polsce WB Electronics. Twierdzi, że przeniesie do krajowych fabryk i rozwinie technologie budowy BSL Watchkeeper 450 co uzgodniła z brytyjskim koncernem Thales UK.

Bezałogowa broń

Najpierw MON planuje pozyskać bezpilotowce w ramach programu Gryf i Zefir – to kategoria dronów MALE (Medium Altitude Long Endurance).

Konstrukcje odpowiadające wymaganiom programu Zefir ( potrzebujemy 4 zestawy po 3 samoloty ) powinny mieć zasięg ok. 200 km i utrzymywać się w powietrzu nawet dobę. Oprócz sprzętu rozpoznawczego - kamer, czujników radarowych, termowizji, powinny na pokładzie przenosić kilkusetkilogramowy ładunek bojowy - kierowane lub niekierowane pociski rakietowe ( amerykański Predator wyposażony jest np. w przeciwpancerne pociski Hellfire, a drony izraelskie przenoszą rakiety kierowane Spike, ich wersję produkujemy w skarżyskim Mesko).

Bezpilotowce typu Gryf ( mamy kupić 12 zestawów po cztery samoloty) mają być dostosowane przede wszystkim do misji rozpoznawczych i uzbrojone w pociski niekierowane. Plan przewiduje by mogły powstawać we współpracy z polskim przemysłem.

Grupa WBE w natarciu

Grupa WB Electronics, największy prywatny producent uzbrojenia w kraju o rocznych przychodach sięgających 800 mln zł , Twierdzi , że ma niezbędne kompetencje aby startować w rywalizacji o zamówienia na Gryfy więc jeśli wojsko zaakceptuje ofertę, polski przemysł w przyszłości będzie mógł awansować do elitarnego klubu producentów śmiercionośnych dronów i eksportować zdalnie sterowaną broń.- Warto zaryzykować, by mieć w kraju własne strategiczne technologie przyszłości – mówi prezes WBE Piotr Wojciechowski i potwierdza ,że jego firma już dostała 200 mln do dofinansowania na rozwój technologii bezpilotowców z publicznych funduszów przeznaczonych na badania i rozwój. WBE, która już sprzedała 15 zestawów swoich minidronów Fly Eye do armii. sama produkuje kompozytowe struktury płatowców. - Potrafimy robić bezprzewodowe łącza danych Data Link, zabezpieczać kryptograficznie komunikację z bezzałogowymi samolotami , budujemy sprawdzone komputery misji a nasze kompletne oprogramowanie zarządzania systemem operowania dronami stosujemy w użytkowanych na świecie bezzałogowych systemach rozpoznania - przekonywał niedawno w „Rz" wiceprezes WBE Adam Bartosiewicz.

Niezdecydowane MON

„Rz" ustaliła, że ta koncepcja burzy plany MON, które zakładały zakup gotowych rozwiązań od światowych liderów uderzeniowych bezpilotowców (BSL) .

- Jeśli zamówimy uzbrojone i rozpoznawcze drony w ramach programu Gryf i Zefir – to na pewno będą pochodzić od jednego producenta – ujawnił na początku lipca Czesław Mroczek wiceminister obrony narodowej ds. modernizacji sił zbrojnych. Takie postawienie sprawy preferuje izraelskich producentów. Później jednak w TVN 24 szef resortu obrony i wicepremier Tomasz Siemoniak zaprzeczał, że niemal pewnym faworytem wyścigu o zamówienia na uderzeniowe drony są firmy z Izraela. - Nadal nie ma rozstrzygnięcia, trwają analizy, nie jest wcale przesądzone, czy z rządami krajów dysponujących wiodącymi technologiami uda się uzgodnić satysfakcjonujące umowy – mówił wicepremier.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA