fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Donald Trump chciałby usłyszeć zagraniczne materiały kompromitujące rywali

Donald Trump
AFP
Prezydent Donald Trump powiedział, że gdyby inne państwo zaoferowało mu materiały, które skompromitowałyby jego rywali w przyszłorocznych wyborach, to byłby otwarty na przyjęcie takiej propozycji.

- Myślę, że chciałbym to usłyszeć - powiedział Donald Trump w rozmowie z ABC NEWS - Nie ma nic złego w słuchaniu - dodał amerykański prezydent. 

W ramach śledztwa prowadzonego przez Roberta Muellera dotyczącego ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA, badano wątki spotkania syna Donalda Trumpa z rosyjskim prawnikiem, który miał oferować materiały kompromitujące Hillary Clinton.

Prowadzone śledztwo nie potwierdziło, by Rosja współpracowała ze sztabem Donalda Trumpa. Sam prezydent wielokrotnie chwalił zaś w 2016 roku WikiLeaks i informacje ujawnione przez rosyjskich hakerów.

Joe Biden, jeden z rywali Trumpa w walce o prezydenturę, napisał na Twitterze: Prezydent Trump kolejny razem z zadowoleniem odbiera zagraniczną inherencję w nasze wybory. Tu nie chodzi o politykę. To stanowi zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Amerykański prezydent nie powinien szukać pomocy i podżegać tych, którzy chcą podważać demokrację".

Senatorowie Elizabeth Warren, Bernie Sanders i Kirsten Gillibrand po słowach Trumpa ponownie zaapelowali o przesłuchanie prezydenta.

Kilka miesięcy temu Trump zapewniał, że nie zamierza wykorzystywać takich materiałów, jeśli nadarzy się ku temu okazja. - Nie potrzebuję tego - mówił.

Zdaniem dyrektora FBI Christophera Wray'a, Trump powinien poinformować agencję, jeśli otrzyma taką propozycję. - Dyrektor FBI się myli. Życie tak nie działa - odpowiedział prezydent.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA