fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo

Bodnar o piosence Kazika w Trójce: niedopuszczalna ingerencja władcza

Adam Bodnar
Marta Muszel
Żadna osoba pełniąca funkcje publiczne nie powinna zajmować się sprawami listy przebojów. To jest kwestia wolności twórczej, a nie polityki - powiedział Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar pytany o zdjęcie piosenki Kazika z notowania Listy Przebojów Trójki.
Piosenka  "Twój ból jest lepszy niż mój" to artystyczny komentarz do wizyty prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na zamkniętym z powodu pandemii Cmentarzu Powązkowskim i słynnej wypowiedzi Kaczyńskiego z początków rządów PiS, że w Polsce są dwa sorty obywateli: patriotyczny «lepszy sort» i walczący z nim «gorszy sort».
W ubiegły piątek piosenka trafiła na pierwsze miejsce legendarnej Listy Przebojów Programu 3. Polskiego Radia. Krótko po audycji  została usunięta ze strony internetowej z notowaniem, a kierownictwo stacji poinformowało, że głosowanie na listę zostało unieważnione z powodu manipulacji głosami słuchaczy.
W "Rozmowach Piaseckiego" w TVN24 RPO Adam Bodnar pytany,  czy to przykład cenzury prewencyjnej, powiedział:
- Prewencyjna pewnie byłaby wtedy, gdyby  z założenia weryfikowano wszystkie piosenki, które trafiają na jakąkolwiek listę. Tutaj pojawiły sugestie w sms-ach, wskazujące na to, żeby zdjąć piosenkę z anteny - mówił Bodnar.
Jak ocenił, to co się stało, jest "zupełnie niewyobrażalne".
- W tym całym sporze trudno  nie zaufać jednak dziennikarzom Trójki, którzy przecież prowadzą ten program od lat.  Nie wierzę w to, że mogło dochodzić do jakichkolwiek manipulacji. Bo po co i dlaczego ktokolwiek miałby manipulować? Dlatego tego typu ingerencja władcza jest czymś niedopuszczalnym - mówił dalej Bodnar.
Jego zdaniem za całą sprawą kryje się "swoista nadgorliwość, że lepiej do czegoś nie dopuścić, aby uniknąć kłopotów".
RPO podkreślił, że upolitycznienie Programu Trzeciego i innych mediów publicznych nie zaczęło się wczoraj, ani dwa dni temu. Podał przykłady listy osób, których nie można zapraszać do mediów publicznych, układania newsów oraz zwolnień dziennikarzy.
- To się zaczęło w 2016 roku i  ten proces niestety postępuje, a my oglądamy dramatyczne skutki tej choroby - stwierdził Rzecznik.
Dodał, iż nie ma wielkich nadziei, że jego wystąpienie do władz Polskiego Radia w sprawie zdjętej z listy piosenki Kazika przyniesie jakieś pozytywne efekty.
- Takich wystąpień było już wiele, a odpowiedzi, które dostaję, są czasami kuriozalne. Na przykład odpowiedź prezesa TVP Jacka Kurskiego na moje pytanie, dlaczego TVP nie transmitowała uroczystości wręczenia Nobla dla Olgi Tokarczuk. Dlatego podejmuję te interwencje raczej z kronikarskiego obowiązku, żeby za kilka lat wszyscy wiedzieli, jak to było, co kto robił czy mówił - powiedział Adam Bodnar.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA