fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości zawiadamia prokuraturę ws. Trzaskowskiego

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz poinformował, że składa do Prokuratury Krajowej zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (PO). Sprawa ma związek z dotacją dla Biennale Warszawa i prowadzonym przez ten podmiot programem pod nazwą "Społeczna Szkoła Antykapitalizmu".

- W zeszłym roku pan Rafał Trzaskowski przekazał 3,6 mln zł na organizację Biennale Warszawa. Organizacja ta spożytkowała pieniądze na szkolenie m.in. anarchistów, tzw. Antify. To były szkolenia z gimnastyki ulicznej i z taktyki ulicznej, były to zamknięte szkolenia - powiedział na konferencji prasowej przed warszawskim ratuszem Robert Bąkiewicz.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości dodał, że Biennale Warszawa prowadziło także "zajęcia z antykapitalizmu mówiąc o tym, że własność prywatna jest złem, a własność wspólna jest dobrem". - Są to ewidentne elementy potwierdzające komunistyczny rodowód tej organizacji - ocenił.

Według Bąkiewicza, ostatnie wydarzenia m.in. w krajach Europy Zachodniej i USA, gdzie "bojówki anarchistyczne tzw. Antify" doprowadzają do "grabieży, rozbojów, pobić, obalania pomników" pokazują, że "jest to ruch rewolucyjny, który ma zamiar siłą zmienić panujący ustrój nie tylko w Stanach Zjednoczonych czy na zachodzie Europy, ale również w Polsce".

Bąkiewicz dodał, że organizacja Biennale Warszawa jest elementem "międzynarodówki komunistycznej", której zadaniem jest "obalenie siłą ustrojów panujących w innych krajach i w Polsce".

Zdaniem Bąkiewicza, wobec finansowania "przez Rafała Trzaskowskiego będącego prezydentem miasta stołecznego Warszawy organizacji Biennale Warszawa" należy podjąć działanie i zgłosić Prokuraturze Krajowej możliwość, że doszło do złamania przepisów art. 127 par. 1 i 2 oraz art. 256 par. 1 Kodeksu karnego.

Kalinowski: Uważamy, że temu powinien przyjrzeć się prokurator

Czego dotyczą wspomniane w zawiadomieniu do prokuratury artykuły? Art. 127 KK mówi o zamachu stanu i w par. 1 stanowi, że kto mając na celu (...) zmianę przemocą konstytucyjnego ustroju RP podejmuje w porozumieniu z innymi osobami działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności. Zgodnie z par.2, kto czyni przygotowania do popełnienia takiego przestępstwa podlega karze co najmniej 3 lat pozbawienia wolności.

Z kolei art. 256 KK par. 1 przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 m.in. dla tego, kto publicznie propaguje totalitarny ustrój państwa.

- Uważamy, że Biennale Warszawa, tzw. organizacja kulturalna, że jej działalność była działalnością antypaństwową, była finansowana przez miejski ratusz - powiedział na konferencji przed ratuszem wiceprezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Tomasz Kalinowski.

- Uważamy, że Biennale Warszawa, co też wykazujemy w swoim zawiadomieniu, jest częścią amorficznej, międzynarodowej komunistycznej organizacji, czyli organizacji Antifa, współpracującej z niemieckimi organizacjami ekstremy lewicowej. Donald Trump nazywa te organizacje terrorystycznymi. Uważamy, że skandaliczne jest, że Rafał Trzaskowski popiera i finansuje z publicznych pieniędzy warszawiaków takie organizacje - oświadczył.

Kalinowski dodał, że w działalność "tzw. Antify" wpisana jest działalność przeciwko organom państwa. - To jest ich cel działania. Uważamy, że temu powinien przyjrzeć się prokurator - stwierdził.

Na konferencji głos zabrał także Mariusz Piotrowski (Roty Marszu Niepodległości), który przypomniał, że niedawno w centrum Warszawy pobity został wolontariusz fundacji Pro - Prawo do Życia. Według niego, zrobiły to "osoby związane ze środowiskiem LGBT", które, kontynuował, "zdemolowały też samochód tej organizacji". Piotrowski powiedział, że służby państwowe powinny sprawdzić, czy osoby biorące udział w napaści nie brały udział w szkoleniach, "które pan Rafał Trzaskowski zasponsorował".

Tematy: Toksyczny indywidualizm, reakcyjne nacjonalizmy

Gdy sprawa dotacji dla Biennale Warszawa zrobiła się głośna, pod koniec maja organizacja wydała komunikat, w którym stwierdziła, że prowadzony przez nią program "Społeczna Szkoła Antykapitalizmu" został poddany "medialnej nagonce, a przy tym licznym przekłamaniom i manipulacjom".

"W ramach pierwszej edycji Biennale Warszawa, zatytułowanej 'Zorganizujmy swoją przyszłość!', jeden z bloków programowych poświęcony był rozmaitym rozwiązaniom demokratycznym w Polsce i na świecie. Prezentowaliśmy prace wideo, spektakle teatralne poświęcone nowym wizjom demokracji. Jednym z ważnych elementów tej linii programowej była – zorganizowana z grupą ponad 50 organizacji społecznych, inicjatyw obywatelskich, grup aktywistycznych – dwudniowa konferencja o nazwie 'Polskie Forum Społeczne'" - brzmiało oświadczenie Biennale Warszawa.

Jak dodano, na zakończenie Forum uczestnicy zaproponowali stworzenie wspólnego programu edukacyjnego składającego się z otwartych wykładów oraz seminariów, do których obowiązywałyby zapisy, a tematami cyklu stały się "nierówności ekonomiczne, toksyczny indywidualizm, prekaryzacja, kryzys klimatyczny oraz reakcyjne nacjonalizmy".

"Poradnik antyprzemocowy dla środowisk aktywistycznych działających w różnych obszarach"

Według Biennale Warszawa, tytuł cyklu "Społeczna Szkoła Antykapitalizmu" został zaproponowany przez "przedstawicieli organizacji społecznych oraz inicjatyw obywatelskich". Organizacja oświadczyła, że w ramach tego cyklu odbyły się 4 wykłady i 4 seminaria, w tym zorganizowany na początku listopada 2019 r. blok poświęcony "antyfaszyzmowi", który, wedle Biennale Warszawa, "był pomyślany jako poradnik antyprzemocowy dla środowisk aktywistycznych działających w różnych obszarach".

"W ramach wspomnianych warsztatów uczestnicy dyskutowali o rozmaitych demokratycznych formach protestów, zarówno w ujęciu historycznym, jak i współczesnym. Uczyli się, jak mając prawo do manifestowania własnych poglądów nie angażować się w przemoc, jak radzić sobie z nienawiścią, hejtem w sytuacjach protestów, a także unikać ataków ze strony agresywnych grup" - stwierdziło Biennale Warszawa.

Organizacja oświadczyła także, że wszystkie warsztaty w ramach programu miały charakter otwarty, obowiązywały jednak zapisy "ze względu na małą liczbę miejsc" związaną "z ograniczeniami przestrzennymi i trybem pracy warsztatowej".

"Zapisy trwały od 17 do 30 września i były ogłoszone publicznie na naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Nie stosowaliśmy żadnych ograniczeń. Wszystkie osoby, które zgłosiły chęć udziału w warsztatach, zostały przyjęte" - oświadczyło Biennale Warszawa.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA