fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jacek Magiera: Mam swoje miejsce obok Cudownego Obrazu

AFP, Patrik Stollarz
Każdy jest kierowcą swojego życia i trzymając kierownicę, dokonuje wyboru: jechać zgodnie z przepisami czy na skróty. Ja nie jeżdżę na skróty i dobrze na tym wychodzę.

Plus Minus: Trudno się z panem umówić. Naprawdę ma pan zajętą każdą godzinę czy ma pan dość próśb o wywiady?

Jacek Magiera, Trener Legii Warszawa: Jak pan widzi – rozmawiamy. Mam dobre kontakty z dziennikarzami i nie uciekam przed wami. Ale z czasem rzeczywiście jest krucho, chociaż bywało gorzej. Kiedy pracowałem jako trener drugiej drużyny Legii, wstawałem o piątej rano, a o szóstej byłem już w klubie i wychodziłem wieczorem. Teraz mam luksusową sytuację. Przed ósmą odwożę dzieci do przedszkola, po ósmej jestem na Łazienkowskiej, bo o dziewiątej mamy zawsze wspólne śniadanie. Wychodzę z klubu około osiemnastej, co nie znaczy, że jestem już wolny. Mam rozmaite spotkania, między innymi z piłkarzami.

Mało panu rozmów z nimi w szatni?

To nie to samo. Kiedy chcę z zawodnikiem porozmawiać prywatnie, żeby go lepiej poznać, wolę zrobić to na neutralnym gruncie, czasem przy obiedzie. Nikt nam nie przeszkadza, więcej można sobie powiedzieć. Pytam ic...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA