fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Whitney Houston, ABBA, Beatlesi. Od podróbki do hologramu

Australian Pink Floyd to przykład zespołu, który wypełnia lukę po grupie Watersa i Gilmoura, która nie chce koncertować
Getty Images
Spadkobiercy Whitney Houston ogłosili właśnie, że tragicznie zmarła artystka wystąpi w postaci hologramu na przyszłorocznym tournée. Branża koncertowa ratuje się jak może przed brakiem gwiazd zapełniających stadiony.

Nie ma takiego biznesu jak show-biznes – mówi stare powiedzenie i to święta racja, szkoda tylko, że łączą się z tym praktyki godne pokutowania w piekle.




Bezwzględni menedżerowie weszli w epokę muzyki pop, oferując artystom pigułki na pobudzenie – by postawić na nogi swoich pupilów na czas koncertu, gdy zmagają się z przemęczeniem, depresją lub nałogami; a potem pigułki na sen – by gwiazdy mogły odpocząć i spełniać finansowe wymagania swoich opiekunów.

Teraz show-biznes uznał za frazes wygłaszane po śmierci słowa: „Spoczywaj w pokoju". I chociaż Whitney Houston zmarła jako ofiara przedawkowania medykamentów – nawet po śmierci nie może zaznać spokoju. Jeśli ktoś wierzy w życie pozagrobowe, a Whitney Houston była osobą religijną, można wyobrazić sobie dość upiorny obraz godny thrillera: przerażoną wokalistkę, która straciła kontrolę nad swoim dziedzictwem, zmuszoną do oglądania siebie samej na estradzie w postaci hologramu pod dyktando menedżerów i sp...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA