Reklama

Nowy prezes IPN Jarosław Szarek wzoruje się na Januszu Kurtyce

IPN powróci teraz do tradycji Janusza Kurtyki – zgadzają się zwolennicy i przeciwnicy nowego prezesa Jarosława Szarka. Z tym że ci pierwsi już cieszą się z perspektywy budowania wspólnoty narodowej, a ci drudzy obawiają się powrotu narracji nacjonalistycznej i militarystycznej.

Aktualizacja: 28.08.2016 18:56 Publikacja: 25.08.2016 16:24

Janusz Kurtyka i Łukasz Kamiński na konferencji poświęconej zbrodni katyńskiej: 6 kwietnia 2010 roku

Janusz Kurtyka i Łukasz Kamiński na konferencji poświęconej zbrodni katyńskiej: 6 kwietnia 2010 roku

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Zmiana prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wywołała falę ataków na tę instytucję. Z krytyką wystąpili przede wszystkim ci sami dziennikarze i historycy, którzy od początku zwalczali IPN. Dla publicysty „Polityki" Jacka Żakowskiego Instytut to „dziwaczny twór, moloch z gigantycznym budżetem, nieporównywalnym do innych instytucji zajmujących się historią, który koncentruje się na specyficznym wyrywku najnowszej historii Polski: patologii poprzedniego systemu. – Policyjna wizja przeszłości grozi dewiacją tożsamościową społeczeństwa. Jestem też wrogiem historii opartej na pamięci krzywd, bo to nie przynosi niczego dobrego. Krzywdy nie objaśniają, kim jesteśmy dziś i przesadne skupienie na nich wychowuje społeczeństwo cierpiące ponad miarę, któremu doskwiera zespół stresu pourazowego. A przez to staje się bezradne życiowo i podejmuje nieracjonalne decyzje – diagnozuje Żakowski w rozmowie z „Plusem Minusem". – PiS i PO zawiniły tutaj tak samo, może PiS chciał trochę bardziej zniekształcić prawdę o przeszłości. Leon Kieres jest mi bliższy kulturowo niż Janusz Kurtyka, ale co do istoty różnic między nimi nie ma.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Kataryna: Argumenty obrońców uczestników afery Epsteina słyszałam już wcześniej
Plus Minus
Nikt nie pokazuje Włoch tak jak Paolo Sorrentino. Jak znaleźć polityka z „La Grazii”?
Plus Minus
Jerzy Haszczyński: Co łączy USA i Austrię
Plus Minus
Irena Lasota: Afera Epsteina. Rosyjskie agentki i powiązania z Putinem
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Jak system umożliwił działalność Epsteina
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama