fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowy prezes IPN Jarosław Szarek wzoruje się na Januszu Kurtyce

Janusz Kurtyka i Łukasz Kamiński na konferencji poświęconej zbrodni katyńskiej: 6 kwietnia 2010 roku
Fotorzepa, Jerzy Dudek
IPN powróci teraz do tradycji Janusza Kurtyki – zgadzają się zwolennicy i przeciwnicy nowego prezesa Jarosława Szarka. Z tym że ci pierwsi już cieszą się z perspektywy budowania wspólnoty narodowej, a ci drudzy obawiają się powrotu narracji nacjonalistycznej i militarystycznej.

Zmiana prezesa Instytutu Pamięci Narodowej wywołała falę ataków na tę instytucję. Z krytyką wystąpili przede wszystkim ci sami dziennikarze i historycy, którzy od początku zwalczali IPN. Dla publicysty „Polityki" Jacka Żakowskiego Instytut to „dziwaczny twór, moloch z gigantycznym budżetem, nieporównywalnym do innych instytucji zajmujących się historią, który koncentruje się na specyficznym wyrywku najnowszej historii Polski: patologii poprzedniego systemu. – Policyjna wizja przeszłości grozi dewiacją tożsamościową społeczeństwa. Jestem też wrogiem historii opartej na pamięci krzywd, bo to nie przynosi niczego dobrego. Krzywdy nie objaśniają, kim jesteśmy dziś i przesadne skupienie na nich wychowuje społeczeństwo cierpiące ponad miarę, któremu doskwiera zespół stresu pourazowego. A przez to staje się bezradne życiowo i podejmuje nieracjonalne decyzje – diagnozuje Żakowski w rozmowie z „Plusem Minusem". – PiS i PO zawiniły tutaj tak samo, może PiS chciał trochę bardziej zniekształcić...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA