fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Artur Rojek: OFF Festival nie jest populistycznym magnesem

Jacek Poremba
Chciałbym, żeby ludzie wyjeżdżali z OFF-a z czymś więcej niż tylko z kacem. Na polityce się nie znam. Interesuje mnie człowiek i chcę płynąć pod prąd. I trafiają tu ludzie, którym jest dobrze w tej atmosferze - mówi Artur Rojek, muzyk, twórca OFF Festivalu.

Plus Minus: Nie powinieneś teraz przygotowywać OFF-a, zamiast nagrywać płytę?

Od lat robię wiele rzeczy naraz. Tylko że festiwal robię co roku, a album nagrywam co jakiś czas. Nowa płyta jest zaplanowana na 2020 r., czyli sześć lat od premiery solowego debiutu. Festiwalu nie robię zresztą sam, mogę liczyć na swoich współpracowników. Zespół nie jest liczny, jak na skalę OFF-a, ale umożliwia mi oderwanie się i skupienie na płycie.

A działalność organizatora i biznesmena nie zżera duszy artysty?

Takie funkcjonowanie nie jest proste, ale nie uważam, że artystą może być tylko ten, co nie robi nic innego. Zresztą organizowanie festiwalu napędza kreatywność.

Na drugiej płycie Myslovitz znalazło się nawiązanie do piosenki Davida Bowiego, ale chyba macie coś wspólnego nie tylko muzycznie, bo on bardzo podobnie tłumaczył łączenie muzyki z biznesem.

Zawsze robiło to na mnie wrażenie. Bowie potrafił zarządzać różnymi tematami, ale też bardzo mocno...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA