fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztabowcy. Kto stoi za kandydatami na prezydenta?

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło na razie na pierwszym planie w kampanii Andrzeja Dudy. Chyba nie tak miało być (prezydent i szefowa jego sztabu w dudabusie, Warszawa, 20 lutego 2020 r.)
reporter
Nazwiska szefów niektórych sztabów wyborczych były niespodzianką nawet dla wnikliwych obserwatorów sceny politycznej. Cóż, najwyraźniej kandydaci na prezydenta postanowili wykorzystać efekt zaskoczenia od razu na starcie kampanii. Jeden już się na tym poślizgnął.

Wybory prezydenckie są najbardziej ze wszystkich spersonalizowane. 10 maja Polacy będą wybierać pomiędzy konkretnymi ludźmi – Andrzejem Dudą, Małgorzatą Kidawą-Błońską, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Robertem Biedroniem, Szymonem Hołownią i Krzysztofem Bosakiem – z ich poglądami, życiorysami itd. To też wybory, w których jak w żadnych innych liczy się zaplecze kandydata, pomysły sztabów. Ich szefowie tradycyjnie w Polsce są na pierwszej linii frontu. A teraz dodatkowo, jako że nasza polityka się sprofesjonalizowała, stoją na czele wielkich machin wyborczych mających do wydania nawet dziesiątki milionów złotych.

W rozmowach z politykami różnych opcji dominuje przekonanie, że majowe starcie będzie wyrównane, zwłaszcza w prawdopodobnej drugiej turze. Sondaże wskazują, że prezydent Andrzej Duda jest faworytem, chociaż nie może być jeszcze pewny reelekcji. W PiS narasta przekonanie, że wybory będą starciem na śmierć i życie. Nerwowość w partii rzą...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA