Reklama

Haszczyński: Ekipa Trumpa, czyli dwa do jednego dla Putina

To jeszcze nie jest prawda. Ale może być. Szefem dyplomacji u Donalda Trumpa ma być szef wielkiej korporacji i przyjaciel Władimira Putina.

Foto: KOMPA?A WALDEMAR/FOTORZEPA

Jeżeli Rex Tillerson zostanie sekretarzem stanu, to w administracji USA na najważniejszych stanowiskach z punktu widzenia polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa będzie dwóch przyjaciół Putina i jeden jego krytyk. Ten drugi przyjaciel to doradca ds. bezpieczeństwa emerytowany generał Michel Flynn. A krytyk to sekretarz obrony, również emerytowany generał James Mattis.

Dwa do jednego dla Moskwy. Wyraźny przechył w tę stronę zagwarantowałby właśnie Tillerson, jeżeli – jak sugerują wpływowe amerykańskie media – uzyska w tym tygodniu nominację na najważniejszego dyplomatę mocarstwa. Wtedy Polsce i państwom naszego regionu, które szcześliwie są członkami NATO, pozostanie pocieszanie się, że niezauroczony Putinem sekretarz obrony obroni nas przed zmianą tego, co w lipcu ustalono na warszawskim szczycie sojuszu. Że militarnie administracja Trumpa nie będzie się różniła od administracji Obamy i nie zrezygnuje ze wzmocnienia flanki wschodniej.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama